Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lipca 2017

Korektor Magic Pen od Lovely (beżowy) - Projekt Lipiec 2017 dzień 28.

O różowym i zielonym Magic Pen z Lovely już było. Zielony został moim ulubieńcem, bo świetnie ukrywa wszelkie zaczerwienienia. Co do różowego miałam mieszane uczucia, ponieważ całkiem przyzwoicie krył, ale zawierał w sobie mnóstwo drobinek, które odznaczały się w świetle słonecznym. Dzisiaj kilka słów o beżowej wersji.


Korektor jest zamknięty w opakowaniu o pojemności 2 ml. Produkt jest przeznaczony do stosowania na całą twarz (pod oczy oraz na niedoskonałości), więc taka gramatura to naprawdę mało. Jeśli ktoś ma sporo do zakrycia, to korektor zużyje w błyskawicznym tempie. Opakowanie ma formę pisaka, a sam produkt występuje w dwóch odcieniach.

wtorek, 25 lipca 2017

Trio z Lovely | Sculpting Powder - Projekt Lipiec 2017 dzień 25.

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów na temat tria pudrów z Lovely. W okrągłym opakowaniu mieści się puder, bronzer i rozświetlacz, czyli niemalże wszystko, co jest potrzebne do wykonania makijażu twarzy:-).
 
 
Sculpting Powder to trzy produkty o gramaturze 15 g, z czego największą przestrzeń zajmuje puder (pewnie dlatego, że jest to najczęściej używany produkt, a przy tym wykorzystywany na większej powierzchni niż dwa pozostałe). Kosmetyk jest dostępny w szafach Lovely w Rossmannach. Po krótce omówię Wam, jak się u mnie każdy z kosmetyków sprawdził.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Lovely Magic Pen Brillance - rozświetlający korektor pod oczy

Zrobił się u mnie mały zator w recenzjach kosmetyków kolorowych. Dzisiejsza notka będzie poświęcona kolejnemu korektorowi w pędzelku z Lovely (jeszcze jeden czeka do zrecenzowania:-)). Kiedyś pisałam Wam o zielonej wersji na zaczerwienienia KLIK, dzisiaj poświęcę chwilę różowej, rozświetlającej wersji pod oczy.


Korektor jest zamknięty w opakowaniu przypominającym kształtem pisak. Pod zatyczką znajduje się pędzelek, przy pomocy którego nakładamy produkt na twarz. Opakowanie mieści w sobie 2 ml kosmetyku, czyli całkiem niewiele. Ale biorąc pod uwagę fakt, że ma to być kosmetyk przeznaczony do stosowania pod oczy, to chyba nie ma tragedii:).
 

Produkt ma całkiem przyjemną, dobrze rozprowadzającą się konsystencję, jest też dosyć trwały. Jednak mam co do niego dwa "ale". Po pierwsze kolor. Korektor występuje tylko w jednym odcieniu - w moim przypadku zbyt ciemnym jak na produkt pod oczy, bo na pewno nie jest w stanie rozświetlić tych okolic. Nie nadaje się również do stosowania na inne partie twarzy, ponieważ (drugie "ale") zawiera w sobie mnóstwo drobinek, które później wszędzie się "plątają". To pewnie one miały rozświetlać, ale niestety nie wyszło... Gdyby tylko korektor był jaśniejszy drobiny byłyby do zniesienia.
 

Używałyście Magic Pen'ów z Lovely? Co o nich myślicie?
Za jakiś czas postaram się wrzucić na bloga notkę o trzecim korektorze z tej serii (w beżowym opakowaniu).

Miłego dnia :-)!

wtorek, 17 stycznia 2017

Nowości - październik, listopad, grudzień

Ponownie pozwoliłam sobie na nieco dłuższą przerwę od bloga. Początkowo planowałam, aby przed świętami na stronie pojawiły się chociaż dwa posty, ale niestety nie dałam rady sprostać tym planom. Również teraz nie mam pojęcia, jak długo potrwa moja aktywność. W najbliższym czasie czekają mnie ogromne zmiany i nie wiem, czy znajdę odpowiednio dużo czasu, aby móc chociaż odrobinę z niego przeznaczyć na bloga. Na razie staram się popisać kilka notek "na zapas", aby nie powodować ponownie tak dużych zastojów:-). Jak zawsze odsyłam Was na mój Instagram KLIK, tam zazwyczaj częściej zaglądam:-).
Właśnie na Instagramie, już jakiś czas temu, pisałam, że w tym roku zamierzam znacznie ograniczyć swoje kosmetyki - starać się zużywać to, co już mam (co w przypadku kolorówki i lakierów do paznokci nie będzie proste) oraz nie robić niepotrzebnych zapasów. Ostatnio czuję się przytłoczona nadmiarem kolorówki i pielęgnacji. Część kosmetyków nadal czeka na lepszy czas nieotwarta. Kilka dni temu, korzystając z faktu, że od 2017 roku postanowiłam prowadzić swój Bullet Jurnal, zrobiłam w nim listy kosmetyków kolorowych, które posiadam. Teraz wiem, co mam poupychane po szufladach:-). Ilość pomadek jest przerażająca... To samo planuję zrobić z kosmetykami pielęgnacyjnymi. A następnie po prostu je zużywać:-). Chciałabym też ruszyć na blogu z postami, które monitorowałyby moje postępy w zakresie pozbywania się zapasów, ale czy mi się to uda? Okaże się za jakiś czas:-).
Aby zamknąć temat nowości (przynajmniej na jakiś czas) dzisiaj pokażę Wam, co przybyło mi przez ostatni kwartał 2016 roku. Pomijam zakupy z rossmannowej promocji, bo o nich pisałam już tutaj KLIK.
W ramach testów otrzymałam mus pod prysznic od Nivea. Wcześniej miałam już jeden o innym zapachu i póki co jestem z nich zadowolona (zdjęcie zaginęło w akcji:-)).


W październiku skusiłam się na zakup kolejnej kostki z lakierami Essie. Jesienne kolory tak mnie urzekły, że musiałam ją mieć. Niestety, albo i stety (ze względu na moje postanowienie) pewnie będzie to moja ostatnia kostka. Zauważyłam, że w drogeriach internetowych nie pojawiają się już nowości Essie - tę kostkę jakimś cudem udało mi się dorwać na allegro. Dlatego ze względu na dostępność pewnie nie będzie mi dane w najbliższym czasie testować nowych odcieni:-).


Po dłuższej przerwie powróciłam do płynu do płukania ust firmy Elmex. Przy okazji kupiłam płyn micelarny z Eveline.


W mojej szafie pojawiła się nowa piżama, tym razem z różanym wzorem:-). Pozostając w temacie ubrań - kupiłam jeszcze kilka czapek, rękawiczki oraz ciepłe skarpeciory:-).


W międzyczasie w Rossmannie pojawiły się świąteczne kubki:-).


W listopadzie poczyniłam kolejne małe zakupy w Rossmanne. Kupiłam balsam, pomadkę w kredce z Rimmel (która była chyba wtedy w "cenie na do widzenia"), lakier z Wibo i brokat z Lovely.



W grudniu przywędrował do mnie kolejny Joy Box w uroczym śnieżynkowym pudełku...




...oraz zamówienie z "Czarnego Piątku", czyli płytki i lakiery do stempli od B. Loves Plates. Początkowo planowałam zakup piórkowej płytki, ale ostatecznie na jej miejsce wskoczyła świąteczna:-). Dodatkowo do zamówienia otrzymałam stempel, zdrapki i przypinkę.


Kolejnym zakupem był peeling do ust z Bell. Akurat takiego kosmetyku brakowało w mojej kosmetyczce.


Ostatnie nowości to żel pod prysznic oraz mydło w płynie z Isany o cudownym zapachu jabłuszka i karmelu:-).
Nie mogę powiedzieć, że końcówka roku nie obfitowała w zakupy. Ale równocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że czasami w ciągu jednego miesiąca potrafiłam kupić podobna ilość kosmetyków...
Trzymajcie za mnie kciuki, aby postów z nowościami było jak najmniej i żeby moje zapasy kolorówki i pielęgnacji topniały w oczach:-).

wtorek, 25 października 2016

Podsumowanie promocji w Rossmannie, czyli nowości w mojej kosmetyczce

Hej! Jak Wam mija dzień? U mnie niestety ciemno i ponuro, czyli idealne "kocykowa" pogoda:-). Aby przełamać tę jesienną aurę skłaniającą do "nicnierobienia" postanowiłam coś napisać:-).
Dzisiaj pokażę Wam produkty, które kupiłam podczas promocji w Rossmannie. Nie jest ich dużo, z czego jestem bardzo zadowolona, dlatego też nie zajmę Wam zbyt wiele czasu:-).


W pierwszym tygodniu obniżek, kupiłam konturówkę z Lovely z serii Perfect Line w odcieniu 1, która jest zdecydowanie bardziej neutralna niż numerek 2 KLIK, który już posiadałam. Ponadto do mojego koszyka trafiło serum z Wibo (kupiłam je bez zniżki). Długo zastanawiałam się nad zakupem lakierów. Jednak odcienie, po które sięgałam w drogerii wydawały mi się wtóre w stosunku do tych, które już posiadam. Myślałam również o zamówieniu internetowym lakierów z Manhattanu (w pobliskich Rossmannach nie mam takiej szafy), jednak ostatecznie z niego zrezygnowałam - tym bardziej, że planowałam zakup jesiennej kostki z Essie.


Podczas promocji na makijaż oczu chciałam kupić kolejne opakowanie tuszu Rock with me od Wibo. Niestety nie był dostępny, dlatego do domu przywędrowałam z dwoma innymi (bardzo logiczne) - Mega Size Lashes z Eveline i Lash Senational z Maybelline.


W przypadku kosmetyków do makijażu twarzy zależało mi jedynie na zielonych korektorach z Lovely:-). Poprzednia sztuka spisywała się u mnie świetnie. Jednak ich mała pojemność nie wystarcza na długo, stąd aż trzy opakowania:-).


Koniecznie pochwalcie się, co kupiłyście:-). Poszalałyście, czy może podeszłyście do promocji z dystansem?
Pozdrawiam!

czwartek, 13 października 2016

Promocja -49% w Rossmannie, czyli co polecam cz. 3 - twarz

Ostatnia tura promocji w Rossmannie to zniżki na kosmetyki do makijażu twarzy - podkłady, pudry, korektory, róże, itp. Ponownie przygotowałam dla Was kilka propozycji, które u mnie dobrze się sprawdzają, i do których oczywiście często wracam.


Sculpting Powder od Lovely to połączenie trzech kosmetyków - pudru, bronzera i rozświetlacza. Produkt występuje tylko w jednym wariancie kolorystycznym, który nie będzie każdemu odpowiadać. Puder jest jasny, delikatnie wyrównuje koloryt skóry i lekko matuje. Dla mnie w tej chwili jest idealny, bez poprawek wytrzymuje cały dzień (ale w tej chwili moja cera jest raczej sucha/normalna). Bronzer ma ciepły odcień i zawiera w sobie delikatne drobiny, ale ja ich nie widzę na twarzy po aplikacji produktu. Rozświetlacz ma różową poświatę. Lubię to trio, bo biorę jeden kosmetyk do ręki jestem w stanie wykończyć makijaż.


Pozostając w temacie rozświetlaczy, polecam Wam przyjrzeć się Diamond Illuminator od Wibo, który ma piękny lekko złocisty odcień. Nadaje twarzy pięknego blasku i utrzymuje się na niej przez wiele godzin.

Jeśli chodzi o róże, to warto obejrzeć produkty Bourjois, tym bardziej, że nie należą do najtańszych. Mój odcień to 34 Rose'dor, czyli róż opalizujący na złoto. Cudowny! Aplikacja produktu jest bezproblemowa, a on sam jest bardzo trwały.


W przypadku podkładów polecam Wam dwa, które dobrze współgrają z normalną cerą i długo się na niej utrzymują. Pierwszy to Perfect Stay od Astora, który w tej chwili zrobił się dla mnie za ciemny (a mam odcień 100 Ivory). Natomiast drugi (którego aktualnie nie posiadam) to Lasting Finish w tubce (ale uważajcie, bo odcień oznaczony najniższym numerem - chyba Porcelain - jest różowy:-)).


Na koniec zostawiłam korektory:-). Nie mogłabym Wam nie polecić Affinitone z Maybelline KLIK. Ma ładny, jasny odcień, daje średnie krycie i jest trwały.  Drugim produktem, którego opakowanie do niedawna miałam, ale chyba nieumyślnie wyrzuciłam jest zielony korektor Magic Pen Anti Redness z Lovely KLIK. Świetnie maskuje zaczerwienienia. Jeśli się uda, to chciałabym kupić kilka sztuk:-).


Co trafiło do Waszych kosmetyczek w czasie promocji? Dajcie znać w komentarzach:-).

Miłego dnia!

niedziela, 9 października 2016

Promocja -49% w Rossmannie, czyli co polecam cz. 2. - oczy i brwi

Od kilku dni w Rosmannie promocją objęte są kosmetyki do makijażu oczu i brwi. Kontynuując notkę sprzed tygodnia, chciałabym pokazać Wam produkty, które się u mnie sprawdziły i którym warto przyjrzeć się z bliska będąc w drogerii.


Po pierwsze - cienie. Posiadam dwie paletki z Lovely - Classic Nude Make Up Kit i Nude Make Up Kit. Obie idealnie nadają się do codziennego makijażu, nałożone na bazę wytrzymują u mnie cały dzień. Jednak, jeśli chodzi o kolorystykę, to moją ulubienicą jest Classic. Tutaj odcienie są zdecydowanie cieplejsze, paletka to zestawienie róży, złota i ciepłych brązów.
 

Polecam obejrzeć również cienie w kremie Color Tattoo od Maybelline, zarówno te podstawowe, jak i w wersji Creamy Mattes. Noszę je samodzielnie, ale równie dobrze sprawdzają się jako baza pod cienie.
Na blogu pojawiły się dwa wpisy na ich temat - On and On Bronze KLIK, Permanent Taupe KLIK.
 

Jeśli chodzi o tusze, to dzisiaj polecę Wam aż cztery. Uwielbiam serię Colossal z Maybelline. Do podstawowej wodoodpornej KLIK wersji wracałam kilkukrotnie. A kilka miesięcy temu do moich ulubieńców dołączyła wersja Cat Eyes, która jest w stanie podkręcić moje rzęsy, a to cenię:-).
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie tusz z serii Rock With Me od Wibo. Mocno podkreśla rzęsy jednocześnie je podkręcając. Chciałam go ponownie kupić teraz, w czasie promocji, ale niestety nie jest dostępny we wszystkich Rossmannach. Tym razem byłam w dużej drogerii i tuszu tam nie było, a kilka tygodni temu widziałam go w dużo mniejszym Rossmannie (na pewno jest dostępny w sklepie internetowym).
Ostatnim produktem jest tusz Curling Pump Up Mascara od Lovely, o którym pisałam tutaj KLIK.
 

Miłośników metalicznych eyelinerów zachęcam do obejrzenia produktów z szafy Miss Sporty. Szczególnie polecam dwa odcienie z serii Studio Lash - brąz Cooper Crush oraz Fiolet Purple Hit.
 

Ostatnim produktem jest żel do brwi od Wibo. Używam go od dawna - świetnie podkreśla i utrwala brwi. Jednak występuje tylko w jednej wersji kolorystycznej, która nie każdemu będzie odpowiadać.


A Wy, co planujecie kupić? Co polecacie? Dajcie znać w komentarzach:-).

Miłego dnia!

sobota, 1 października 2016

Promocja -49% w Rossmannie, czyli co polecam - usta i paznokcie

Już październik,  czas płynie zdecydowanie za szybko:-). W związku z promocja w Rossmannie, która rozpoczęła się wczoraj, dzisiaj chciałabym zrobić szybki przegląd kosmetyków, którym polecam się bliżej przyjrzeć:-). Przypomnę, że pierwszy tydzień promocji obejmuje kosmetyki do makijażu ust, lakiery oraz produkty pielęgnacyjne do paznokci.

 
Starałam się zawęzić swoje typy do kosmetyków, które są ze mną już pewien czas i, po które sięgałam często przez minione miesiące.
 



Pod względem lakierowym najbardziej atrakcyjną dla mnie szafą jest ta z kosmetykami Wibo. Wybór lakierów i ich wykończeń jest przeogromny. Produkty Wibo spisują się na moich paznokciach dobrze, łatwo się nakładają i nie odpryskują. Szczególnie polecam serię 1 Coat Manicure ( na zdjęciu widzicie wisienkę oznaczoną numerem 13 KLIK),  Extreme Nails (kobalt to numer 482 KLIK) oraz top z serii  Diamonds are forever (numerek 3 jest cudowny:-) KLIK).


Poza tym watro zajrzeć do szaf Manhattanu, Rimmel i Maybelline i obejrzeć proponowane przez firmy produkty. Seria Last & Shine z Manhattanu zachwyca wyborem odcieni. Sama posiadam dwa z nich i uwielbiam ich błyszczące wykończenie. Na zdjęciu widzicie Red-Tastic ( numer 610). Poza tym polecam spojrzeć na lakiery sygnowane nazwiskiem Rity Ora z  Rimmel (na zdjęciu Rain Ran Go Away (498) KLIK) oraz na serię Super Stay z  Maybelline, która na moich paznokciach jest bardzo trwała (na zdjęciu odcień Surreal (635) KLIK).


Jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne do paznokci, uważajcie, ponieważ gdy wczoraj robiłam zakupy zniżki na tego rodzaju produkty nie były naliczane. Z tego, co pisały dziewczyny na Instagramie, u nich było różnie. Część z nich bez problemu kupowała odżywki ze zniżką, inne płaciły pełną kwotę. Dlatego warto pytać, jak wygląda sytuacja w danej drogerii.

W każdym razie chciałabym Wam polecić ponownie produkty z Wibo. Odżywka wapniowa utrzymała moje paznokcie w dobrym stanie przez cały okres jej używania. Natomiast żelowy top nałożony na jakikolwiek lakier sprawiał, że mogłam cieszyć się niemalże nienaruszonymi paznokciami przez minimum tydzień.


Insta-Dri to produkt znany chyba każdemu, preparat przyspieszający wysuszanie lakieru i poprawiający jego trwałość. Promocja to świetna okazja do uzupełnienia zapasów. W szafie Miss Sporty polecam odnaleźć odżywkę wybielającą oraz bazę peel off.
 

Jeśli chodzi o usta, to polecam cztery pomadki. Trzy z nich możecie odnaleźć w szafach Rimmel - Airy Fairy (070) KLIK, Make Me Blush KLIK z serii Colour Rush i Let's Get Naked (numer 705) z linii Moisture Renew. Czwartym produktem jest pomadka z serii Creamy Color z Lovely oznaczona numerem 4 KLIK.



Kolejnymi produktami do makijażu ust, które polecam są konturówki. Ponownie zachęcam do odwiedzenia szaf Wibo i Lovely. Posiadam produkty z dwóch serii: Nude Lips (numer 4) KLIK i Perfect Line (numer 2) KLIK.


Na koniec zostawiłam pielęgnację ust. Masełek Nivea KLIK używam od bardzo dawna na noc. Jeśli nie przeszkadza Wam sposób aplikacji, to zachęcam do zakupu. Osobom, których usta nie są bardzo problematyczne polecam produkty Softlips z Perfecty. Natomiast tym, co borykają się z problemem suchych skórek polecam pomadkę regenerującą z Isany.

Co wy planujecie kupić podczas promocji, albo też, na co już się zdecydowałyście;-)?

Pozdrawiam!

piątek, 30 września 2016

Lovely, pomadka Creamy Color nr 4

Już dzisiaj rusza kolejna promocja -49% w Rossmannie. Tym razem zaczyna się ona od zniżek na kosmetyki do makijażu ust oraz lakiery do paznokci, odżywki, topy, itp. W ostatniej chwili postanowiłam przygotować post z kosmetykami, które polecam. Postaram się go opublikować jutro. Natomiast dzisiaj poświęcę kilka słów pomadce, która jako jedna z ostatnich trafiła w moje ręce:-). I to zupełnie przypadkowo:-).


Pomadki z serii Creamy Color są dostępne w szafach Lovely.  O ile się nie mylę możemy wybierać z ośmiu odcieni (od neutralnych, poprzez róże, aż po czerwień). Opakowanie jest plastikowe, skuwka, na której znajdują się wszystkie informacje na temat produktu jest srebrna, natomiast pozostała część pomadki nawiązuje kolorem do odcienia produktu. Opakowanie zabezpieczone jest naklejką z kodem kreskowym oraz numerem, dzięki czemu wiadomo, która pomadka była już wcześniej otwierana:-). Pomadka kosztuje 10,99 zł.


Wybrałam dla siebie odcień oznaczony numerem 4, czyli stonowany róż z domieszką brązu. Gdy tylko dobrałam się do testera, wiedziałam, że to coś idealnego dla mnie:-). Pomadka ładnie pachnie i ma bardzo przyjemną konsystencję. Wykończenie, co zobaczycie na kolejnych zdjęciach, jest błyszczące. Pomadka wytrzymuje na ustach kilka godzin (2-3), o ile niczego nie jemy. Ale, jak wygląda. Jestem nią zachwycona:-).


Efekt na ustach prezentuje się tak :-):






Posiadacie inne odcienie z tej serii? Jesteście z nich zadowolone? Piszcie w komentarzach:-).

Pozdrawiam!

niedziela, 25 września 2016

Kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień - nowości cz. I

Kiedy w końcu zebrałam zdjęcia nowości z ostatnich sześciu miesięcy w jednym folderze, uznałam, że muszę tę notkę podzielić na dwie części (w przeciwnym razie ciągnęłaby się w nieskończoność ;-)).

Dzisiaj szybki przegląd (głównie) kosmetyków, które zgromadziłam przez pół roku. Ciąg dalszy pojawi się za kilka dni.

Paletka z cieniami w neutralnych kolorach "chodziła" za mną od pewnego czasu. Trwająca promocja w Rosmannie na palety Wibo skłoniła mnie do zakupu Neutral Eyeshadow Palette.


Jeśli chodzi o top Diamond are forever oznaczony numerkiem 1, wiedziałam, że po niego wrócę. Złoty numerek 3 KLIK skradł moje serce, więc kupiłam jego srebrzysty odpowiednik:-).


W międzyczasie postanowiłam uzupełnić stan moich perfum, więc zamówiłam trzy zapachy z firmy Avon.

Kwiecień i maj to czas to czas promocji -49% w Rossmannie, z której oczywiście skorzystałam. W pierwszym tygodniu zakupiłam dwa podkłady - Perfect Stay z Astora i Lasting Finish z Rimmel.


W kolejnym tygodniu kupiłam dwa żele do brwi z Wibo - brązowy, który bardzo lubię i bezbarwny, który jest dla mnie nowością. Poza tym w koszyku wylądował fioletowy eyeliner z Miss Sporty.


Najbardziej poszalałam w trzecim tygodniu, gdzie promocją objęte były kosmetyki do makijażu i pielęgnacji ust oraz lakiery i inne preparaty do paznokci. Jak widzicie kupiłam trzy top coaty - dwa z Sally Hansen i jeden z Wibo oraz trzy lakiery.


Nie mogłam odmówić sobie uzupełnienia zapasów pomadek ochronnych, zdecydowałam się na cztery sztuki z Isany:-).


I jeszcze produkty kolorowe do ust. Nie mogłam się zdecydować, który odcień wybrać, więc trafiły do mnie wszystkie odcienie pomadek Juicy Color. Poza tym przygarnęłam konturówkę z serii Nude lips, o której pisałam kilka dni temu KLIK.


Kilka miesięcy temu zdecydowałam się na zakup pierwszego boxa kosmetycznego. Mój wybór padł na Joy Box. Jego zawartość tak mi się spodobała, że wkrótce potem przywędrowały do mnie kolejne pudełka:-).






O kolejnej przesyłce z Born Pretty Store pisałam tutaj KLIK.


Na koniec dzisiejszej notki pomadka Creamy Color z Lovely i nowość książkowa Zanim się pojawiłeś


Ciąg dalszy nastąpi:-)...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...