niedziela, 7 stycznia 2018

Piątkowe pogaduchy #1 - blog, nowy rok i książki

Witajcie w nowym roku, oby przyniósł Wam to, co najlepsze.

Chyba wracam... Przynajmniej na jakiś czas. Planowo, po lipcowym projekcie, chciałam chwilę odetchnąć i wrócić z pisaniem najpóźniej na początku września. Jednak wrzesień minął, październik poszedł w zapomnienie, a listopad dobiegł końca. W grudniu uznałam, że ruszę wraz z nowym rokiem. Nie byłabym szczera, gdybym napisała, że myśli o zamknięciu tego rozdziału nie chodziły mi po głowie. Nie dlatego, że nie czerpałam z tego przyjemności, ale dlatego że brakowało  mi na tę aktywność czasu. Zmienna jesienna pogoda też nie pomagała (a wręcz mnie dobijała - głównie fizycznie), a im dłuższa przerwa, tym częściej myślałam o zakończeniu przygody z blogowaniem. Mimo tego, stałe robiałam zdjęcia z myślą o ewentualnych recenzjach i czesto miałam ochotę sporządzić jakąś notkę 😄. Uznajmy, że dopóki mam chęć, jako takie pomysły na posty oraz zdjęcia to coś jeszcze podziałami w wirtualnym świecie 😊.
Dzisiejsza notka będzie luźną pogadanką na różne tematy, głównie opierające się o nowy rok i związane z tym postanowienia. Będzie mi miło, jeśli odniesiecie się do nich w komentarzach. Jak widzicie dziejszy post został zakwalifikowany jako "Piątkowe pogaduchy". Chciałabym co jakiś czas, w ramach tej serii, luźno do Was podpisać, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Perfecta Epi Lady | cukrowy wosk do depilacji w plastrach - Projekt Lipiec 2017 dzień 31.

Zakończenie lipcowego projektu nie przebiegło tak, jak sobie zaplanowałam. Oczywiście nie zmieściłam się w czasie. Ostatnie dni były dla mnie staniwczo za krótkie :-). Dzisiaj ostatnia notka lipcowa (przynajmniej teoretycznie), a później, przez najbliższych kilka dni robię przerwę od bloga. Za jakiś czas postaram wrócić z pozostałymi dwoma odcieniami lakierów Essie z letniej kostki oraz z recenzją porównującą twa top coaty.

Dzisiaj poruszę temat depilacji, a konkretniej depilacji twarzy. Niestety, jako osoba z ciemnymi włosami, zmagam się z problemem zbędnego owłosienia na twarzy. Nie jest to ogromny problem, ale zdecydowanie lepiej się czuję, gdy raz na jakiś czas (najczęściej co około 4 tygodnie) użyję plastrów, o których za chwilkę coś więcej Wam napiszę.

# 169 Miss Sporty Lasting Colour nr 390 - Projekt Lipiec dzień 30.

Dzisiaj krótka przerwa od lakierów Essie. Od kilku miesięcy szczególną sympatią darzę lakiery z Miss Sporty - zarówno te o żelowym wykończeniu, jaki i serie Clubbing Colour oraz Lasting Colour. Są łatwo dostępne, mają świetną gamę kolorystyczną, dobrze utrzymują się na moich paznokciach i są tanie.

sobota, 29 lipca 2017

# 167 Essie Peach Side Babe - Projekt Lipiec 2017 dzień 29.

Przedwczoraj pisałam o Chillato, dzisiaj kolejny odcień z letniej kostki Essie z 2015 roku. Jeśli mam być szczera, Peach Side Babe w buteleczce nie robił na mnie większego wrażenia. Zwykła brzoskwinia i tyle:-). Ale po nałożeniu go na paznokcie zmieniłam zdanie.


piątek, 28 lipca 2017

Korektor Magic Pen od Lovely (beżowy) - Projekt Lipiec 2017 dzień 28.

O różowym i zielonym Magic Pen z Lovely już było. Zielony został moim ulubieńcem, bo świetnie ukrywa wszelkie zaczerwienienia. Co do różowego miałam mieszane uczucia, ponieważ całkiem przyzwoicie krył, ale zawierał w sobie mnóstwo drobinek, które odznaczały się w świetle słonecznym. Dzisiaj kilka słów o beżowej wersji.


Korektor jest zamknięty w opakowaniu o pojemności 2 ml. Produkt jest przeznaczony do stosowania na całą twarz (pod oczy oraz na niedoskonałości), więc taka gramatura to naprawdę mało. Jeśli ktoś ma sporo do zakrycia, to korektor zużyje w błyskawicznym tempie. Opakowanie ma formę pisaka, a sam produkt występuje w dwóch odcieniach.

czwartek, 27 lipca 2017

# 166 Essie Chillato - Projekt Lipiec 2017 dzień 27.

Bliższy przegląd lakierów z wczorajszej notki rozpoczynam od Chillato. To najjaśniejszy odcień z czwórki miniatur i chyba też najbardziej kapryśny...
 

Dawno lakier Essie nie sprawiał mi takich kłopotów (chociaż to może zbyt duże słowo), Tak w ogóle, z tym manicure nie było mi łatwo - zarówno z lakierem, jak i z topem. Tylko odżywka jak zwykle się sprawdziłam. Mowa o wybielającej odżywce z Miss Sporty, której już nie widzę w Rossmannie. A tak chciałam kupić nową, bo ta za chwilkę dobije do dna...

środa, 26 lipca 2017

Essie lato 2015 - kostka z lakierami - Projekt Lipiec 2017 dzień 26.


Witajcie!
Powtórzę to po raz setny - lakiery Essie są jednymi z moich ulubionych. Mam ich sporo, a zdecydowaną większość stanowią miniatury z kostek. Dlatego też będę Was katowała tymi kostkami. A mam ich do pokazania jeszcze kilka:-). Dzisiaj wstępny post na temat letniej zestawu sprzed dwóch lat. Jutro lub pojutrze ukaże się notka o pierwszym z odcieni:-).
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...