Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 sierpnia 2015

Nowości z lipca

Na dzisiaj zaplanowałam szybki przegląd nowości. Lipiec rozpoczęłam od zamówienia jednej z dostępnych ślubnych kostek z Essie. Tym razem w jej skład wchodziły dwa lakiery z kolekcji Wedding 2015 (w moim przypadku to Brides no grooms Tying the knotie) oraz baza First base coat i top coat Good to go.


Wizyta w Rossmannie zakończyła się kupieniem rzeczy potrzebnych - kremu do stóp, pilnika, emulsji do higieny intymnej, akcesoriów do włosów oraz tych mniej potrzebnych, czyli lakierów i cienia do powiek:).


Oczywiście w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć nowych książek. Jak zwykle kupiłam je w sklepie internetowym Matras:).


Ostatnią rzeczą jest nerka, którą kupiłam z myślą o miejscu, do którego mogłabym chować klucze i komórkę w czasie jazdy na rowerze:).


Miłego dnia!
Piątek

niedziela, 26 lipca 2015

Suchy szampon Batiste Tropical - Projekt Lipiec 2015 dzień 25.

I niestety, mimo szczerych chęci, nie udało mi się opublikować wczoraj posta. Nieoczekiwanie straciłam łączność z internetem, która powróciła dopiero dzisiaj. Dlatego mam nadzieję, że nikt się nie obrazi o to, że opublikuję dzisiaj dwa posty. Jeden zaległy z wczoraj i drugi aktualny, który pojawi się późnym wieczorem:).

------------------------------------------------------

Pierwszy suchy szampon Batiste kupiłam na początku 2014 roku i była to właśnie wersja tropikalna, której dotyczy dzisiejszy post. Później, latem ubiegłego roku, szampony tej firmy były dostępne w Biedronce. Wtedy zrobiłam olbrzymi jak na siebie zapas, bo kupiłam cztery kolejne zapachy. Do tej pory posiadam jeszcze trzy z nich, a konkretnie dwa i pół:).


Suche szampony są zamknięte w opakowaniach typowych dla lakierów do włosów czy dezodorantów. Wewnątrz znajduje się 200 ml produktu. Kolorystyka opakowania jest zależna od wersji zapachowej, w tym przypadku są to zielone tropikalne kwiaty na żółtym tle.


Głównym zadaniem szamponu jest odświeżenie włosów bez użycia wody. W moim przypadku, Batiste miał być "kołem ratunkowym" dla włosów z okolic czoła, które są za krótkie, aby upiąć je wraz z pozostałymi w kucyk czy kok. Przez częste odgarnianie ich z okolic twarzy szybko stawały się mniej świeże niż reszta włosów i to było zauważalne. Właśnie w takich sytuacjach miał mi pomóc suchy szampon:).


Produkt aplikuję, według zaleceń producenta, z odległości ok. 30 centymetrów. Ze względu na to, że szampon jest biały (a moje włosy ciemne), kolejnym krokiem jest zawsze wyczesanie reszty produktu (zazwyczaj robię to palcami). Tak przygotowane włosy wyglądają świeżo niemalże do końca dnia.

Wersja tropikalna ma przyjemny kokosowy zapach, który bardzo długo się utrzymuje. Ale nie jest to wszechobecna, natarczywa woń. Wyczuwałam go tylko w momentach, gdy najpierw siedziałam z opuszczoną głową, a następnie ją podnosiłam, automatycznie pozostawiając delikatny zapach:).

Butelka o pojemności 200 ml wystarcza mi na mniej więcej pół roku używania:).


Suche szampony z Batiste dostępne są w Rossmannach i kosztują kilkanaście złotych.

Używacie tego typu szamponów? Jakie wersje zapachowe polecacie?

Piątek
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...