Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt Lipiec 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt Lipiec 2017. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2017

Perfecta Epi Lady | cukrowy wosk do depilacji w plastrach - Projekt Lipiec 2017 dzień 31.

Zakończenie lipcowego projektu nie przebiegło tak, jak sobie zaplanowałam. Oczywiście nie zmieściłam się w czasie. Ostatnie dni były dla mnie staniwczo za krótkie :-). Dzisiaj ostatnia notka lipcowa (przynajmniej teoretycznie), a później, przez najbliższych kilka dni robię przerwę od bloga. Za jakiś czas postaram wrócić z pozostałymi dwoma odcieniami lakierów Essie z letniej kostki oraz z recenzją porównującą twa top coaty.

Dzisiaj poruszę temat depilacji, a konkretniej depilacji twarzy. Niestety, jako osoba z ciemnymi włosami, zmagam się z problemem zbędnego owłosienia na twarzy. Nie jest to ogromny problem, ale zdecydowanie lepiej się czuję, gdy raz na jakiś czas (najczęściej co około 4 tygodnie) użyję plastrów, o których za chwilkę coś więcej Wam napiszę.

# 169 Miss Sporty Lasting Colour nr 390 - Projekt Lipiec 2017 dzień 30.

Dzisiaj krótka przerwa od lakierów Essie. Od kilku miesięcy szczególną sympatią darzę lakiery z Miss Sporty - zarówno te o żelowym wykończeniu, jaki i serie Clubbing Colour oraz Lasting Colour. Są łatwo dostępne, mają świetną gamę kolorystyczną, dobrze utrzymują się na moich paznokciach i są tanie.

sobota, 29 lipca 2017

# 167 Essie Peach Side Babe - Projekt Lipiec 2017 dzień 29.

Przedwczoraj pisałam o Chillato, dzisiaj kolejny odcień z letniej kostki Essie z 2015 roku. Jeśli mam być szczera, Peach Side Babe w buteleczce nie robił na mnie większego wrażenia. Zwykła brzoskwinia i tyle:-). Ale po nałożeniu go na paznokcie zmieniłam zdanie.


piątek, 28 lipca 2017

Korektor Magic Pen od Lovely (beżowy) - Projekt Lipiec 2017 dzień 28.

O różowym i zielonym Magic Pen z Lovely już było. Zielony został moim ulubieńcem, bo świetnie ukrywa wszelkie zaczerwienienia. Co do różowego miałam mieszane uczucia, ponieważ całkiem przyzwoicie krył, ale zawierał w sobie mnóstwo drobinek, które odznaczały się w świetle słonecznym. Dzisiaj kilka słów o beżowej wersji.


Korektor jest zamknięty w opakowaniu o pojemności 2 ml. Produkt jest przeznaczony do stosowania na całą twarz (pod oczy oraz na niedoskonałości), więc taka gramatura to naprawdę mało. Jeśli ktoś ma sporo do zakrycia, to korektor zużyje w błyskawicznym tempie. Opakowanie ma formę pisaka, a sam produkt występuje w dwóch odcieniach.

czwartek, 27 lipca 2017

# 166 Essie Chillato - Projekt Lipiec 2017 dzień 27.

Bliższy przegląd lakierów z wczorajszej notki rozpoczynam od Chillato. To najjaśniejszy odcień z czwórki miniatur i chyba też najbardziej kapryśny...
 

Dawno lakier Essie nie sprawiał mi takich kłopotów (chociaż to może zbyt duże słowo), Tak w ogóle, z tym manicure nie było mi łatwo - zarówno z lakierem, jak i z topem. Tylko odżywka jak zwykle się sprawdziłam. Mowa o wybielającej odżywce z Miss Sporty, której już nie widzę w Rossmannie. A tak chciałam kupić nową, bo ta za chwilkę dobije do dna...

środa, 26 lipca 2017

Essie lato 2015 - kostka z lakierami - Projekt Lipiec 2017 dzień 26.

Witajcie!
Powtórzę to po raz setny - lakiery Essie są jednymi z moich ulubionych. Mam ich sporo, a zdecydowaną większość stanowią miniatury z kostek. Dlatego też będę Was katowała tymi kostkami. A mam ich do pokazania jeszcze kilka:-). Dzisiaj wstępny post na temat letniej zestawu sprzed dwóch lat. Jutro lub pojutrze ukaże się notka o pierwszym z odcieni:-).



wtorek, 25 lipca 2017

Trio z Lovely | Sculpting Powder - Projekt Lipiec 2017 dzień 25.

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów na temat tria pudrów z Lovely. W okrągłym opakowaniu mieści się puder, bronzer i rozświetlacz, czyli niemalże wszystko, co jest potrzebne do wykonania makijażu twarzy:-).
 
 
Sculpting Powder to trzy produkty o gramaturze 15 g, z czego największą przestrzeń zajmuje puder (pewnie dlatego, że jest to najczęściej używany produkt, a przy tym wykorzystywany na większej powierzchni niż dwa pozostałe). Kosmetyk jest dostępny w szafach Lovely w Rossmannach. Po krótce omówię Wam, jak się u mnie każdy z kosmetyków sprawdził.

Paleta cieni Sleek Del mar vol. I - Projekt Lipiec 2017 dzień 24.

Witajcie!
Długo się zastanawiałam, czy publikować ten post, ponieważ paleta, o której będzie mowa nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży (była edycją limitowaną). Ostatecznie uznałam, że będzie to wstęp do przedstawienia bliżej moich palet z cieniami do powiek. Poza tym miałam już gotowe zdjęcia (zarówno palety, jak i kilku makijaży) i nie chciałam, żeby trafiły do kosza:-).
 

Przez długi czas byłam zafascynowana paletami ze Sleeka. Mam ich kilka, a w pewnym momencie na liście zakupowej miałam ich jeszcze więcej. Wówczas wygrał zdrowy rozsądek. Chociaż i tak mam sporo kosmetyków kolorowych do powiek, więc czy można tu mówić o zdrowym rozsądku? Napiszcie mi, jak długo trzymacie cienie do powiek? Jak długo ich używacie? Przydatność tej palety to 12 miesięcy od momentu otwarcia. Oczywiście mam ją o wiele dłużej, ale cienie pozostają w dobrej formie dlatego nadal ich używam. Dajcie znać, jak jest u Was?

niedziela, 23 lipca 2017

Nivea | olejek w balsamie Kwiat Wiśni - Projekt Lipiec dzień 23.

Hej!
Już chyba od tygodnia nie mogę się zebrać w sobie, aby publikować posty wcześniej. W dzień mam tyle zajęć, że każda wolna chwila jest też chwilą wolną od komputera na rzecz książki:-). Ale chyba też już się troszkę przyzwyczaiłam do wieczornej pisaniny:-).

Dzisiaj kolejna notka pielęgnacyjna. W jednym z poprzednich postów z nowościami pokazywałam Wam przesyłkę od Nivea z balsamem w wersji zapachowej Kwiat Wiśni (o ile dobrze pamiętam - jednej z czterech). Moja współpraca z balsamami czy masłami do ciała nigdy nie należała do łatwych. Wieczorami często zdarzało się, że po prostu rezygnowałam z balsamowania, bo chciałam jak najszybciej znaleźć się w łóżku. Natomiast w dzień często o tym zapominałam, a jeśli już pamiętała to raczej latem. Głównie ze względu na to, że różne produkty różnie się wchłaniają, a ciężko zakładać spodnie na nie do końca wchłonięty kosmetyk (szczególnie, gdy się człowiek rano spieszy:-)). Od kilku miesięcy staram się regularnie używać balsamów wieczorami (jest postęp), a dzięki balsamowi od Nivea również w dzień:-).

sobota, 22 lipca 2017

Le Petit Marseiliais | różany pielęgnujący balsam do mycia - Projekt Lipiec 2017 dzień 22.

Hej!
Kosmetyki pielęgnacyjne La Petit Marseiliais pojawiły się na polskim rynku kilka lat temu. Wtedy też głośno było o nich na łamach wielu blogów. Oczywiście reklama zrobiła swoje i skusiłam się na jeden żel pod prysznic. Nie zrobił on wówczas na mnie większego wrażenia i na jakiś czas pożegnałam się z marką. Kilka tygodni temu przez zupełny przypadek trafił do mnie produkt, o którym dzisiaj Wam opowiem (a nawet dwa, ale drugi oddałam mojej mamie:-)).  

piątek, 21 lipca 2017

Piątek z książką: # 2 Lśnij, morze Edenu - Projekt Lipiec 2017 dzień 21.

O dzisiejszej książce usłyszałam w jednym z programów śniadaniowych. Wówczas wymieniano ją jako propozycję do czytania w trakcie długiego weekendu majowego. Pani, która była zaproszona do studia opisała tę książkę (podobno przytaczając słowa autora:-)) w sposób, który przyciągnął moje uwagę. Mianowicie, stwierdziła, że autor oglądał serial Zagubieni i doszedł do wniosku, że całą historię potrafi napisać lepiej:-). Bardzo mnie to zainteresowało, głównie ze względu na serial, którego nigdy nie dane mi było obejrzeć do końca. Dlatego byłam bardzo ciekawa, czy autor książki całkowicie zainspirował się telewizyjną produkcją...

Tytuł... Lśnij, morze Edenu to dla mnie jeden z takich tytułów, który budzi wewnętrzny niepokój. Sama nie wiem dlaczego, ale to samo uczycie towarzyszyło mi i automatycznie kojarzy się z Poszukiwaniem straconego czasu Marcela Prousta. Tym bardziej czułam się zachęcona do czytania.

Styl pisania od razu skojarzył mi się z powieściami innych hiszpańskojęzycznych pisarzy (przede wszystkim z Eduardo Mendozą i jego Przygodami fryzjera damskiego oraz z Gabrielem Garcią Marquezem i Sto lat samotności). Oczywiście nie uogólniam, ale takie były moje pierwsze skojarzenia. W pewnym momentach książka traciła ten specyficzny styl, aby do chwilę ponownie do tego wracać.

czwartek, 20 lipca 2017

Metaliczne eyelinery z Golden Rose (fiolet i złoty brąz) - Projekt Lipiec 2017 dzień 20.

Hej!
Dzisiejszy wpis poświęcę dwóm eyelinerom, które śmiało mogę zaliczyć do grona moich ulubieńców. Posiadam je już troszkę i prawdopodobnie w najbliższym czasie oba sięgną dna. Dlatego też, po pierwsze, uznałam, że pora na stosowną notkę, a po drugie, postanowiłam rozejrzeć się na stronie Golden Rose, aby rozeznać się w dostępności odcieni (niestety nie mam dostępu do żadnej wyspy GR). I co się okazało? W międzyczasie zmieniła się szata graficzna opakowań, ale oczywiście to żaden problem. Na stronie GR znalazłam brąz (ale czy to jest ten, który posiadam? - numeracja jest całkiem inna), ale fioletu nie widzę:-(. Jeszcze pozostaje nadzieja, że któraś z niebieskości, jakie tam są zaproponowane to w rzeczywistości fiolet :-) (gdyż na stronie odcienie kosmetyków i lakierów nie są przedstawieniami rzeczywistymi, a grafikami). Dlatego też, albo będę zamawiała "na ślepo", albo może wybiorę się gdzieś dalej i poszukam wyspy z kosmetykami...
 

środa, 19 lipca 2017

Nowości - styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec cz. IV - Projekt Lipiec 2017 dzień 19.

Witajcie!
Dzisiaj już czwarty, ale też ostatni post z przeglądem nowości pierwszego półrocza 2017 roku.

 
Zacznę od małego zamówienia z internetowej drogerii ezebra. Kupiłam żel aloesowy Holika Holika, o którym myślałam już od jakiegoś czasu. Poza nim zamówiłam kolejny lakier z Essie - Shades on.
 

wtorek, 18 lipca 2017

Maybelline The Colossal Volume Express Smokey Eyes, czyli kolejny tusz do rzęs - Projekt Lipiec dzień 18.

Witajcie!
Dzisiaj kolejny post kolorówkowy z tuszem w roli głównej. Tym razem wróciłam do mojej ulubionej linii, czyli produktów w żółtym opakowaniu z serii The Colossal. Podstawową, codzienną wersję lubiłam, ale całkowicie ujął mnie efekt jaki osiągałam używając opcji Cat Eyes, której niestety nie ma już w Rossmannach (zachęcam Was do odszukania postów na ich temat za pomocą wyszukiwarki znajdującej się na pasku bocznym).Tym razem bliżej przyjrzę się kolejnej wersji - Smokey Eyes.
 
 

poniedziałek, 17 lipca 2017

# 165 Miss Sporty Gel Shine nr 110 - Projekt Lipiec 2017 dzień 17.

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z lakierów Miss Sporty. W ciągu kilku ostatnich miesięcy trafiło do mnie kilka buteleczek z serii Gel Shine, które wyjątkowo trafiły w moje upodobania. Lubię ich wykończenie oraz trwałość.
 
Najjaśniejszym odcieniem jest numerek 110. Gdy go kupowałam myślałam, że jest lakierem, który w pełni kryje płytkę paznokcia, ale jest wręcz przeciwnie. Lakier jest transparentny, a na zdjęciach widzicie dwie warstwy produktu. 
 

niedziela, 16 lipca 2017

# 164 Wibo Hits of the season nr 1 | różowy neon - Projekt Lipiec 2017 dzień 16.

Witajcie!
W dzisiejszym poście lakierowym przedstawię Wam iście letni odcień:-). Zestaw dwóch lakierów pochodzi z serii Hits of the season od Wibo, w której skład wchodzą cztery neonowe lakiery (połączone w zestawie z bielą:-)).
 

 

sobota, 15 lipca 2017

Maybelline Color Tattoo Creme De Rose - Projekt Lipiec 2017 dzień 15.

Hej!
Uznałam, że najwyższa pora na recenzję kolejnego cienia w kremie z serii Color Tattoo. Tym razem napiszę Wam kilka słów o Creme De Rose, który nieuchronnie zbliża się do całkowitego denka:-). Kupiłam go dawno temu na jednej z rossmannowych promocji razem z jeszcze jednym odcieniem (którego jednak postanowiłam nie otwierać od razu:-)).
 

piątek, 14 lipca 2017

Nowości - styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec cz. III - Projekt Lipiec 2017 dzień 14.

Witajcie!
Dzisiaj kolejny przegląd nowości:-). Myślałam, że to będzie ostatnia część, ale niestety się pomyliłam. W zanadrzu czeka czwarty i ostatni "odcinek" ;-).
 
Jakiś czas temu dostałam do przetestowania nowy balsam do ciała od Nivea. Pierwsze użycia mam już za sobą, więc niedługo na blogu powinna ukazać się stosowna notka:-).
 

czwartek, 13 lipca 2017

# 163 Essie Excuse me, sur - Projekt Lipiec 2017 dzień 13.

Lakier, o którym dzisiaj będzie mowa pochodzi z tegorocznej wiosennej kolekcji Essie. Jak już wspominałam w notce z nowościami, w polskich drogeriach internetowych nie pojawiają się już nowości tej marki. Dlatego ten egzemplarz zamawiałam zza granicy poprzez serwis ebay.
 
Odcień, który Wam dzisiaj pokażę to Excuse me, sur - cudo, które już dwa razy nosiłam na paznokciach:-).
 


Lirene Aqua Cristal | krem intensywnie nawilżający - Projekt Lipiec 2017 dzień 12.

Wczoraj stało się coś, co zdarza się zawsze, gdy jestem w trakcie swojego projektu:-). Przez cały wczorajszy dzień nie miałam czasu, aby usiąść i napisać notkę. Dopiero późnym wieczorem znalazłam chwilkę, ale co się stało? Oczywiście internet odmówił współpracy... Norma:-). W związku z tym dzisiaj powinny ukazać się dwa posty - wczorajszy teraz, a kolejny wieczorem.
 
----------------------------------
 
W poniedziałek pisałam  o kremie na dzień z serii Liście manuka z Ziaja, dzisiaj przyszła kolej na krem na noc (chociaż tak nie do końca, ale o tym za chwilę:-)).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...