niedziela, 23 lipca 2017

Nivea | olejek w balsamie Kwiat Wiśni - Projekt Lipiec dzień 23.

Hej!
Już chyba od tygodnia nie mogę się zebrać w sobie, aby publikować posty wcześniej. W dzień mam tyle zajęć, że każda wolna chwila jest też chwilą wolną od komputera na rzecz książki:-). Ale chyba też już się troszkę przyzwyczaiłam do wieczornej pisaniny:-).

Dzisiaj kolejna notka pielęgnacyjna. W jednym z poprzednich postów z nowościami pokazywałam Wam przesyłkę od Nivea z balsamem w wersji zapachowej Kwiat Wiśni (o ile dobrze pamiętam - jednej z czterech). Moja współpraca z balsamami czy masłami do ciała nigdy nie należała do łatwych. Wieczorami często zdarzało się, że po prostu rezygnowałam z balsamowania, bo chciałam jak najszybciej znaleźć się w łóżku. Natomiast w dzień często o tym zapominałam, a jeśli już pamiętała to raczej latem. Głównie ze względu na to, że różne produkty różnie się wchłaniają, a ciężko zakładać spodnie na nie do końca wchłonięty kosmetyk (szczególnie, gdy się człowiek rano spieszy:-)). Od kilku miesięcy staram się regularnie używać balsamów wieczorami (jest postęp), a dzięki balsamowi od Nivea również w dzień:-).


Kosmetyk znajduje się w 200-militrowej poręcznej butelce. Każdy z balsamów z tej serii zawiera w sobie olejek pielęgnujący. W przypadku Kwiatu Wiśni jest to olejek Jojoba. Balsam ma kwiatowy zapach, ale nie jest on duszący. Wręcz przeciwnie, jest lekki i przyjemny, Produkt bardzo szybko się wchłania! I to jest jego duży plus. Nawilżenie jest całkiem niezłe, ale jestem pewna, że nie byłoby dla mnie wystarczające zimą (wtedy moja skóra jest bardzo przesuszona i potrzebuje bardzo silnego nawilżenia). Ale na lato jest idealne:-). Jestem ciekawa innych wersji zapachowych, ale pewnie skuszę się na którąś kiedy chociaż trochę uszczuplę mój zapas balsamów do ciała:-). A może Wy miałyście okazję przetestować którąś:-)?



Cały czas zastanawiam się nad jutrzejszym postem. Chciałam napisać kilka słów o paletce cieni, ale nie jest już ona dostępna... Czy jest sens? Hm, jeszcze o tym pomyślę...

Pozdrawiam!


3 komentarze:

  1. Mam ten balsam ;) Polubiłam go za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chetnie bym go kupila ale mam juz 3 balsamy otwarte :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, to zużywaj to, co masz:-)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania:). Będzie mi miło, jeśli postanowisz pozostawić po sobie jakiś ślad:).
Czytam wszystkie komentarze, a na pytania odpowiadam pod postami:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...