Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 lipca 2018

# 172 Miss Sporty Gel Shine nr 490 - Projekt Lipiec 2018 dzień 10.

Uwierzcie, albo nie, ale wczoraj tak się zaczynałam, że zupełnie zapomniałam o wczorajszej notce. Ale za to skończyłam "Koronę w mroku". Seria "Szklany tron" szalenie wciąga i chyba przypadła mi do gustu bardziej niż "Dwory". Na pewno na blogu pojawi się post na temat wspomnianego "Szklanego tronu", czyli pierwszego tomu serii. 

Na dzisiaj (a teoretycznie na wczoraj) Przygotowałam post lakierów o produkcie z jednej z moich ulubionych serii lakierowych, czyli Gel Shine z Miss Sporty. 

sobota, 7 lipca 2018

# 171 Essie Pret-a-surfer - Projekt Lipiec 2018 dzień 7.

Witajcie. Jak Wasza sobota? Mnie dzisiaj udało się nadrobić kilka zaległych rzeczy, z czego jestem bardzo zadowolona. Jutro odpoczywam, a od poniedziałku ponownie ruszam z listą zadań, która sobie ustaliłam (aby zdążyć przed urlopem). 

Dzisiaj notka z zaległy lakierem z letniej kostki Essie. Kilka dni temu pisałam o czerwieni, a teraz pora na niebieskość. 

środa, 4 lipca 2018

# 170 Essie Sunset sneaks - Projekt Lipiec 2018 dzień 4.

Cześć. Jak Wam mija dzień? Ja już od kilku godzin jestem na nogach. 😊 
Korzystając z okazji, że jak na razie zaparłam się i publikuję posty, chciałabym nadrobić zaległości lakierowe. Wracam do lakierów Essie, których nowe kolekcje nie są już regularnie sprowadzane do Polski. Powiem Wam, że od pewnego czasu nie mam już potrzeby kupowania nowych odcieni lakierów do paznokci (teraz przerzuciłam się na cienie do powiek - nie ma to jak gromadzić kosmetyki, które bardzo długo się zużywa...). Stąd też brak mojego ubolewania nad brakiem tych świeżych serii lakierów u nas w Polsce. Postaram się zużywać to, co mam. A za jakiś czas może pojawi się post dotyczący moich pierwszych prób i wrażeń z lakierami hybrydowym. 

Wracając do dzisiejszego tematu, napiszę Wam kilka słów o Sunset sneaks, który wchodził w skład letniej serii lakierów sprzed kilku lat. 

poniedziałek, 31 lipca 2017

# 169 Miss Sporty Lasting Colour nr 390 - Projekt Lipiec 2017 dzień 30.

Dzisiaj krótka przerwa od lakierów Essie. Od kilku miesięcy szczególną sympatią darzę lakiery z Miss Sporty - zarówno te o żelowym wykończeniu, jaki i serie Clubbing Colour oraz Lasting Colour. Są łatwo dostępne, mają świetną gamę kolorystyczną, dobrze utrzymują się na moich paznokciach i są tanie.

sobota, 29 lipca 2017

# 167 Essie Peach Side Babe - Projekt Lipiec 2017 dzień 29.

Przedwczoraj pisałam o Chillato, dzisiaj kolejny odcień z letniej kostki Essie z 2015 roku. Jeśli mam być szczera, Peach Side Babe w buteleczce nie robił na mnie większego wrażenia. Zwykła brzoskwinia i tyle:-). Ale po nałożeniu go na paznokcie zmieniłam zdanie.


czwartek, 27 lipca 2017

# 166 Essie Chillato - Projekt Lipiec 2017 dzień 27.

Bliższy przegląd lakierów z wczorajszej notki rozpoczynam od Chillato. To najjaśniejszy odcień z czwórki miniatur i chyba też najbardziej kapryśny...
 

Dawno lakier Essie nie sprawiał mi takich kłopotów (chociaż to może zbyt duże słowo), Tak w ogóle, z tym manicure nie było mi łatwo - zarówno z lakierem, jak i z topem. Tylko odżywka jak zwykle się sprawdziłam. Mowa o wybielającej odżywce z Miss Sporty, której już nie widzę w Rossmannie. A tak chciałam kupić nową, bo ta za chwilkę dobije do dna...

środa, 26 lipca 2017

Essie lato 2015 - kostka z lakierami - Projekt Lipiec 2017 dzień 26.

Witajcie!
Powtórzę to po raz setny - lakiery Essie są jednymi z moich ulubionych. Mam ich sporo, a zdecydowaną większość stanowią miniatury z kostek. Dlatego też będę Was katowała tymi kostkami. A mam ich do pokazania jeszcze kilka:-). Dzisiaj wstępny post na temat letniej zestawu sprzed dwóch lat. Jutro lub pojutrze ukaże się notka o pierwszym z odcieni:-).



poniedziałek, 17 lipca 2017

# 165 Miss Sporty Gel Shine nr 110 - Projekt Lipiec 2017 dzień 17.

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z lakierów Miss Sporty. W ciągu kilku ostatnich miesięcy trafiło do mnie kilka buteleczek z serii Gel Shine, które wyjątkowo trafiły w moje upodobania. Lubię ich wykończenie oraz trwałość.
 
Najjaśniejszym odcieniem jest numerek 110. Gdy go kupowałam myślałam, że jest lakierem, który w pełni kryje płytkę paznokcia, ale jest wręcz przeciwnie. Lakier jest transparentny, a na zdjęciach widzicie dwie warstwy produktu. 
 

niedziela, 16 lipca 2017

# 164 Wibo Hits of the season nr 1 | różowy neon - Projekt Lipiec 2017 dzień 16.

Witajcie!
W dzisiejszym poście lakierowym przedstawię Wam iście letni odcień:-). Zestaw dwóch lakierów pochodzi z serii Hits of the season od Wibo, w której skład wchodzą cztery neonowe lakiery (połączone w zestawie z bielą:-)).
 

 

czwartek, 13 lipca 2017

# 163 Essie Excuse me, sur - Projekt Lipiec 2017 dzień 13.

Lakier, o którym dzisiaj będzie mowa pochodzi z tegorocznej wiosennej kolekcji Essie. Jak już wspominałam w notce z nowościami, w polskich drogeriach internetowych nie pojawiają się już nowości tej marki. Dlatego ten egzemplarz zamawiałam zza granicy poprzez serwis ebay.
 
Odcień, który Wam dzisiaj pokażę to Excuse me, sur - cudo, które już dwa razy nosiłam na paznokciach:-).
 


wtorek, 11 lipca 2017

# 162 Maybelline Super Stay Rose Salsa/ Hot Salsa - Projekt Lipiec dzień 11.

Posiadam cztery lakiery z Maybelline z serii Super Stay. Do trzech  nich już niejednokrotnie wracałam, ale czwarty z nich czekała bardzo długo na pierwsze użycie. Aż się doczekał:-). Dzisiaj kilka słów o Rose Salsa/Hot Salsa, a linki do pozostałej trójki znajdziecie na końcu notki.

niedziela, 9 lipca 2017

# 161 Golden Rose Rich Color nr 44 - Projekt Lipiec 2017 dzień 9.

Witajcie!
Jak Wam mija dzień? Na dzisiaj przygotowałam dla Was szybki post z miętą w roli głównej, czyli lakierem z Golden Rose z serii Rich Color oznaczonym numerem 44.

środa, 5 lipca 2017

# 160 Bell Forget me not z kolekcji Secret Garden - Projekt Lipiec 2017 dzień 5.

Witajcie!
Niestety nie miałam wcześniej zbyt dużo czasu, dlatego też post pojawia się tak późno. Jutro prawdopodobnie będzie podobnie. Mam nadzieję, że w przeciągu kolejnych dni powrócę do godzin przedpołudniowych:-). Ale czas na konkrety. Dzisiaj kolejny post lakierowy, a pierwszoplanową rolę odgrywa produkt, który pokazywałam Wam kilka dni temu w notce z nowościami - jeden z lakierów z serii Secret Garden od Bell.

wtorek, 4 lipca 2017

Odżywka Calcium Milk Therapy od Wibo - Projekt Lipiec 2017 dzień 4.

Witajcie!
Ostatni post, w którym poruszałam tematykę pielęgnacji paznokci pojawił się bardzo dawno temu. Dlatego też dzisiaj chciałabym zrecenzować Wam odżywkę Calcium milk therapy od Wibo.



Odżywka przeznaczona jest zwłaszcza dla osób posiadających słabe i wolno rosnące paznokcie o przesuszonej płytce. Zawiera filtry UV, wapń, proteiny mleka oraz wyciąg z dębu i siemienia lnianego. Zadaniem produktu jest nawilżenie paznokci, a co za tym idzie ich wzmocnienie. Ponadto odżywka ma mieć wpływ na szybszy wzrost oraz na poprawę kondycji paznokci.

poniedziałek, 3 lipca 2017

# 159 Różowe ombre z Essie - Projekt Lipiec 2017 dzień 3.

Witajcie!
Dzisiaj notka ze zdjęciami wyszukanymi w czeluściach mojego komputera. Jakimś cudem nie zostały jeszcze opublikowane, pomimo tego, że takie paznokcie nosiłam bardzo dawno temu:-). O czym mowa? O ombre z lakierami Essie w roli głównej:-). 

poniedziałek, 22 maja 2017

# 158 Golden Rose Rich Color nr 28

Dzisiaj coś pięknego, cudowny odcień, który pewnie część z Was zna:-). Mowa o lakierze Golden Rose z serii Rich Color o numerze 28. Kolor może bardziej jesienny, ale jeśli o mnie chodzi - bardzo elegancki nadający się do noszenia przez cały rok :-). Uwielbiam to, jak wygląda na krótkich paznokciach.


Numerek 28 to takie fioletowe bordo, które dobrze kryje płytkę paznokcia po nałożeniu dwóch warstwę produktu (tak na dobrą sprawę, przy krótkich paznokciach nawet jedna grubsza dałaby radę:-)). Jak każdy lakier z serii Rich Color, numer 28 jest zaopatrzony w szeroki pędzelek ścięty na półokrągło. Dzięki temu aplikacja jest szybka:-). Konsystencja idealna, bo na spokojnie można zaaplikować produkt na paznokcie dokonując drobnych poprawek (o ile takie są konieczne:-)).



Dodatkowo wykopałam z szuflady moją jedyną wieżę Eiffla, czyli lakier z serii Paris. Ten śliczny pyłek jest oznaczony numerem 98. (Stanowczo za rzadko po niego sięgam:-)). 


W maju stanowczo za rzadko tutaj zaglądałam. Głównie za sprawą mojej walki z pracą dyplomową. Udało mi się wyjść na prostą, więc teraz postaram się częściej pisać (już w głowie mam reaktywację mojego lipcowego projektu - może się uda:-)).

Dajcie znać, jakie lakiery z Golden Rose lubicie i polecacie:-). Czekam na Wasze komentarze.
Miłego dnia!

poniedziałek, 8 maja 2017

# 157 Manhattan Last & Shine Lo lo love it

Witajcie!
Dzisiaj notka z kolejnym debiutantem w roli głównej. Nadal pozostaję w postanowieniu, że będę w końcu sięgać po lakiery, które nieużywane kurzą się w mojej szufladce. Pewnie też w najbliższej przyszłości przeprowadzę lakierową czystkę i wyrzucę stare i te, które się u mnie nie sprawdziły (być może będę to relacjonowała na Instagramie KLIK:-). I muszę się w końcu zacząć ograniczać!
 
 
Manhattan Lo lo love it oznaczony numerem 260 to pudrowy przybrudzony róż. Kupiłam go, jak to często robię :-), na jednej z promocji. To mój drugi lakier z serii Last & Shine - o czerwieni pisałam Wam tutaj KLIK. Wracając do dzisiejszego odcienia - bardzo podobał mi się w buteleczce, ale miałam wątpliwości, czy tak chłodny odcień będzie dobrze wyglądał na moich dłoniach. Wydaje mi się, że nie jest najgorzej:-).


Dwie warstwy lakieru dobrze pokrywają płytkę paznokcia. Pędzelek jest dość szeroki, dlatego dwa pociągnięcia wystarczą, aby pomalować każdy paznokieć:-). Czas schnięcia nieco przyspieszyłam nakładając top Insta-Dri. Drugiego dnia noszenia na niektórych paznokciach pojawiły się delikatne przetarcia na końcówkach - nie wróżyło to dobrze:-). Ale mimo słabych początków lakier nosiłam na paznokciach przez tydzień:-).

 

Oczywiście miałam chęć na zakupienie jeszcze jakiś odcieni z tej serii, ale zdrowy rozsądek kazał mi się powstrzymać (co dziwne, nie zrobił tego w przypadku lakierów Miss Sporty i Rimmel :-)).
 
Znacie te lakiery? Lubicie je? Jakie odcienie należą do Waszych ulubionych?
 
Miłego dnia!

wtorek, 25 kwietnia 2017

# 156 Spóźnione jesienne:-) - Golden Rose, Colour Alikei B. Loves Plates, Born Pretty Store

Witajcie!
Wiosna w pełni, ale ja dzisiaj chciałabym pokazać Wam jesienny manicure, który nosiłam na przełomie października i listopada. Wtedy nie udało mi się sporządzić notki, więc teraz nadrabiam:-). Tak na dobrą sprawę aura za oknem bardziej jesienna aniżeli wiosenna (wczoraj słońce nieźle sobie poczyniało, ale dzisiaj dało za wygraną i siedzi za chmurami:-)), wiec można powiedzieć, że dobrze się z tematem wstrzeliłam;-).

 
Zacznę jak zwykle od bazy. Tym razem był to kolejny debiutant na moich paznokciach - lakier z serii Selective z Golden Rose oznaczony numerem 34. Jest to brązowe bordo, które dobrze kryje płytkę paznokcia po nałożeniu na nią dwóch warstw produktu. Jak widzicie lakier ma sporą pojemność, bo aż 16 ml, więc ciężko będzie mi go zużyć (szczególnie przy takiej ilości lakierów, jaką posiadam:-)). Czas schnięcia - średni, ale tym razem nie wspomagałam wysychania dodatkowymi topami. Dlatego też na poniższych zdjęciach widzicie dwie warstwy produktu nałożone na odżywkę:-).
 



 
 
Postanowiłam, że lakier Golden Rose będzie idealnym tłem dla złotych i rudych liści. Motyw listków klonu pochodzi z płytki BPL-024 KLIK z Born Pretty Store, na której dominują motywy kwiatowe:-). Wzorek odbiłam przy użyciu dwóch lakierów B. Loves Plates i Colour Alike - pomarańczowego B. a Scary Pumpkin (cudna dyniowa pomarańczka:-)) i złotego B. a Golden Queen. Oba produkty zawierają w sobie mnóstw drobinek, które mogą doskwierać podczas czyszczenia skórek. Poza tym pomarańcz odbarwił mi biały plastik płytki:-). Tak swoją drogę B. a Scary Pumpkin dość długo czekał na pierwsze użycie:-). Natomiast złotko mogliście już zobaczyć tutaj KLIK.
 








Całość, jak zwykle, utrwaliłam topem Gel Like z Wibo, który świetnie spisuje się na moich paznokciach. Na poniższym zdjęciu widzicie 10-dniowy lakier:-).
 

Miłego dnia!

poniedziałek, 6 marca 2017

# 154 Colour Alike Think Pink

Witajcie!
Dzisiaj pokażę Wam kolejny lakier z serii "zdjęcia niestety nie oddają intensywności koloru":-). Jak już wspominałam Wam przy okazji notki o Vibrant Vibes KLIK z Essie mam problem z realnym oddaniem na zdjęciach odcieni lakierów neonowych (nie wszystkich, ale do tej pory większości). Tak jest również w przypadku Think Pink od Colour Alike
 

Po ostatnio prezentowanych przeze mnie zimowych odcieniach, dzisiaj następuje mała odskocznia kolorystyczna:-). Think Pink to lakier, który wchodzi w skład holograficznej kolekcji Neon Goes Holo zaproponowanej przez Colour Alike latem. Jest to intensywny, "żarówiasty" róż (na zdjęciach wyszedł nieco przytłumiony), który świetnie kryje już po nałożeniu pierwszej warstwy. W emalii są zatopione spore drobiny holograficzne, które w słońcu dają o sobie znać. Jednak dla osiągnięcia bardziej wyrazistego efektu holo producent zaleca dodatkowe zastosowanie topu holograficznego Big Boy. Akurat odpuściłam sobie jego zakup, ale mimo tego jestem zadowolona z otrzymanego efektu. Lakier dosyć szybko wysycha do półmatu. Dla dodatkowej ochrony oraz nabłyszczenia pokryłam wszystkie paznokcie topem Insta-Dri z Sally Hansen. I pewnie tak zostałoby na dłużej, gdybym kilka dni później przez przypadek nie rozpuściła lakieru na końcówkach dwóch paznokci :-/. Nie miałam ochoty na ich zmywanie, dlatego nałożyłam kolejną warstwę lakieru i topu. Koloru nie zmieniałam przez dwa tygodnie:-).





Na powyższych zdjęciach widzicie jedną warstwę lakieru (świetne krycie!). Poniżej jest 7. dzień noszenia (wiem, skórki straszą...), następnie 10. i 14. z ogromnymi odrostami (na palcu wskazującym od strony skórek pojawił się odprysk).
 
 
 

Na wzorniku widzicie lakier bez nałożonego topu.
 

Lubicie neony na swoich paznokciach? Nosicie je tylko latem czy też nie przepisujecie ich do konkretnej pory roku:-)?
Pozdrawiam!

czwartek, 2 marca 2017

# 153 Essie Shall we chalet?

Ostatnim zimowym odcieniem z zimowej kostki Essie z 2015 roku jest czerwień Shall We Chalet? Żywa, intensywna i bardzo przypominająca mi Dress to Kilt KLIK z jesiennej kolekcji z 2014 roku:-).


Lubię taki rodzaj czerwieni. Ale zawsze mam problem z takimi odcieniami, bo najczęściej się nimi zalewam... Tak też było w tym przypadku. Konsystencja lakieru jest dosyć rzadka i nie udało mi się uniknąć zabrudzenia skórek. Nie należę do osób cierpliwych, dlatego też próby wyczyszczenia nadmiaru lakieru była dla mnie dużą próbą:-). Krycie lakieru to dwie warstwy. A przy zmywaniu trzeba uważać, aby nie wykonywać zbyt dużej ilości ruchów trących, bo łatwo wybrudzić lakierem całe palce:-).


Dla urozmaicenia koloru na dwa paznokcie nałożyłam top z serii 3D Glaze z Golden Rose (numer 10). Paznokcie nosiłam przez tydzień, ale już piątego dnia pojawiły się przetarcia na końcówkach.
 

Lubicie takie odcienie czerwieni? Który z czterech zimowych odcieni najbardziej przypadł Wam do gustu?

Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...