środa, 11 marca 2015

Paese Nail Doctor, kuracja naprawcza - odżywka do paznokci

W lipcu ubiegłego roku pisałam Wam o odżywce z Lovely KLIK, z której byłam bardzo zadowolona. Sprawiła, że paznokcie przestały mi się łamać, była bardzo wydajna i służyła mi przez dość długi okres. Jednak mniej więcej na przełomie sierpnia i września jej resztka bardzo mocno zgęstniała i nie nadawała się do dalszego użytku. Dlatego sięgnęłam do swoich zapasów. Kilka miesięcy wcześniej, w Paeseboxie przywędrowała do mnie odżywka Nail Doctor. Wtedy zdecydowałam się na losowy zestaw lakierów i odżywek/topów w pudełku, więc ślepy los zdecydowała, że w moje ręce trafił świetny produkt.


Odżywka znajduje się w buteleczce o pojemności 9 ml. Zakrętka, która kształtem i szerokością odpowiada buteleczce wygodnie leży w dłoni. Pędzelek jest średniej wielkości. Jak widzicie na zdjęciu całość znajduję się w papierowym kartoniku, na którym są wypisane wszystkie ważne informacje (teraz, przeglądając strony internetowe sklepów internetowych w poszukiwaniu tej odżywki widzę, że zmieniła się szata graficzna opakowania). Produkt ma mleczobrzoskwiniowy odcień, ale wysychając staje bardziej przejrzysty.


Produkt przeznaczony jest dla paznokci osłabionych i rozdwojonych. Zawiera następujące składniki aktywne: cząsteczki mineralne, krzem witaminę E, ginko biloba, olejek różany, calcium, ekstrakt z żurawiny, algi morskie (informacja z opakowania). Efektem stosowania odżywki mają być twarde i zrekonstruowane paznokcie, które szybciej rosną.

Poniżej możecie zapoznać się ze składem.


Producent sugeruje dwa sposoby używania odżywki. Pierwszy to aktywna kuracja, czyli nakładanie dwóch warstw produktu na czyste i suche paznokcie. Drugi to używanie produktu profilaktycznie jako bazy pod kolorowy lakier, wówczas wystarczy jedna warstwa. Ja oczywiście wybrałam drugi sposób, gdyż moje paznokcie nie były w dosyć dobrym stanie.


Po otwarciu i przez kilka pierwszych miesięcy Odżywka miała przyjemną rzadką konsystencję i dobrze rozprowadzała się na płytce paznokcia. Jednak z czasem trochę zgęstniała. Nadal nie mam problemu z nałożeniem jej na płytke paznokcia, ale zmiana w konsystencji jest wyczuwalna.
Produkt jest również dosyć wydajny. Po ok. 6 miesiącach regularnego używania nadal mam ponad 1/3 odżywki do zużycia. Jednak boję się, że nie zdążę wszystkiego zużyć ze względu na jej powolne gęstnienie.
Nail Doctor szybko wysycha. Kończąc malować drugą rękę mogę spokojnie zacząć nakładać kolorowy lakier na pierwszą.

Jak Nail Doctor wpłynął na moje paznokcie? Jak już na początku wpisu wspomniałam, że odżywka z Lovely poprawiła ich stan. Jednak nadal łamały się/uszczerbiały, gdy w coś nimi uderzałam. W tej chwili nawet ten problem zniknął. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz złamał czy ułamał mi się paznokieć. Wręcz przeciwne, moje paznokcie są mocne i nic złego się z nimi nie dzieje. Czy szybciej rosną? Nie wiem, być może. Ale ja nigdy nie narzekałam na ich zbyt wolny wzrost.


Jeśli macie problem z łamliwością paznokci, to polecam Wam ten produkt. U mnie sprawdziła się świetnie i na pewno kiedyś ponownie po nią sięgnę. Jej cena to ok. 16 zł, czy mniej więcej dwa razy więcej niż odżywki z Wibo/Lovely. Jednak wydaje mi się, że to niewiele w stosunku do efektu, jaki można uzyskać:).

Dajcie znać, czy używałyście tej lub innej odżywki z Paese i jak się u Was sprawdziły. Czekam na Wasze komentarze:).

Miłego dnia!
Piątek

12 komentarzy:

  1. ja bardzo lubię odżywki z eveline i oriflame, ale ta też się nieźle zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niej bardzo zadowolona, świetnie się u mnie sprawdza. Poza nią sięgałam tylko po odżywki z Lovely i Miss Sporty

      Usuń
  2. Ja odzywki Paese moge brać w ciemno i wiem, że mi pomoga, nie zawiodłam sie na żadnej, a miałam już 5w1, paznokieć w płynie, aktywny wapń, czy utwardzacz lakierowy, który stosuje jako nawierzchniowy co prwada ale tez jest świetny ;). I jedyny minus jest taki, że tak szybko mi sie kończą! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie wręcz przeciwnie, starcza na długo (chociaż z drugiej strony, ja maluję paznokcie średnio raz na tydzień:)). Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę z ciekawości po jakąś inną:).

      Usuń
  3. Mam juz a dużo takich produktów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w tej chwili to mam chyba tylko dwie odżywki, z czego ta z Paese już powoli będzie mi się kończyła.

      Usuń
  4. Kiedyś używałam jakiejś odżywki z Paese i nawet się z nią polubiłam, ale niestety tak naprawdę na moje paznokcie działa tylko Eveline ;( Niemniej, zgadzam się ze zdaniem odnośnie ceny - jak coś działa, to lepiej dorzucić kilka złotych i mieć dobry produkt, niż oszczędzać i kupować badziew :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam żadnej z odżywek z Eveline, ale skoro tylko ona tak naprawdę działa na Twoje paznokcie, to co zrobisz? A jeśli chodzi o cenę, to akurat mi nie będzie szkoda wydać te kilkanaście złotych na odżywkę, bo ta akurat u mnie dobrze się sprawdziła i wiem, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

      Usuń
  5. Właśnie się nad nią zastanawiałam, ale w końcu sięgnęłam , co prawda z obawami po Eveline 8w1 , na razie poprawiła stan moich paznokci, bo stały się twardsze, ale kciuki i tak mi się rozdwajają, więc pewnie i na tą się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy zadziała tak intensywnie jak Eveline, ale jeśli chodzi o moje potrzeby, to jest bardzo dobra:)

      Usuń
  6. Używałam jakiejś innej odżywki z Paese, z diamentami? Nie pamiętam niestety, ale nic niestety nie rozbiła...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory używałam tylko Nail Doctor i akurat dobrze trafiłam, bo pozytywnie zadziała na moje paznokcie. Nie wiem, jak zachowują się inne, ale po diamentowa nie sięgnę, skoro piszesz, że się nie sprawdza:)

      Usuń

Zapraszam do komentowania:). Będzie mi miło, jeśli postanowisz pozostawić po sobie jakiś ślad:).
Czytam wszystkie komentarze, a na pytania odpowiadam pod postami:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...