czwartek, 18 września 2014

Kosmetyczne Skarby cz. 5 - lakiery do paznokci:)

Wydawało mi się, że post z lakierami pojawi się jako ostatni wpis dotyczący Kosmetycznych Skarbów. Jednak jakiś czas temu miałam troszkę wolnego czasu i w miarę sprzyjające oświetlenie, więc obfotografowałam niemalże wszystkie moje buteleczki. 
Wiem, że jest ich dużo (i pewnie będę miała więcej), ale po prostu lubię mieć pomalowane paznokcie i lubię testować nowości pojawiające się na rynku.  I tyle:).

Zacznę od najliczniejszej grupy, czyli lakierów Wibo KLIK, które lubię ze względu na ich dostępność, cenę oraz jakość (na moich paznokciach zazwyczaj wytrzymują kilka dni). Najnowsze buteleczki nie załapały się na zdjęcie, ale warto na nie spojrzeć podczas wizyty w Rossmannie.


Kolejną,dość liczną grupę, stanowią lakiery z Golden Rose KLIK. Moimi pierwszymi buteleczkami z tej serii był drobinkowe róż i biel z serii Jolly Jewels, które zakupiłam już dawno temu. Później przyszła pora na serie Rich Color, Carnival, Galaxy i Color Expert. 


Essie KLIK to moje odkrycie końca ubiegłego roku, kiedy to zamówiłam pierwsze sztuki. Jak widzicie posiadam zarówno buteleczki pełno wymiarowe (są to zazwyczaj stare serie) oraz miniatury w kostkach:).


Jak widzicie, moje lakiery Rimmel KLIK ograniczają się do dwóch serii: 60 seconds i Salon PRO, które są bardzo nierówne. Można wśród nich znaleźć zarówno lakiery o dobrej trwałości, które nie sprawiają problemów podczas aplikacji, jak i takie, które drugiego dnia nie wyglądają już najlepiej.


Lovely KLIK to kolejne lakiery z serii tanich i dobrych:). Na zdjęciu brakuje jedynie śnieżnego piasku z zimowej edycji limitowanej.


Lakiery holograficzne z Colour Alike KLIK odkryłam niedawno, jestem nimi zachwycona i ciężko jest mi powstrzymać się od zamawiania kolejnych buteleczek:)


Poniżej moja skromna grupa lakierów Essence KLIK, z których ponad połowę stanowią brokatowe lakiery nawierzchniowe i lakier do stempli.


Lakiery Paese pochodzą z boxa, który pojawił się u mnie kilka miesięcy temu. Jednak nie lubią się z moimi paznokciami i bardzo szybko się ścierają.


Niedawno do mojego pudełka lakierowego trafiły również lakiery MIYO w letnich, intensywnych odcieniach (brakuje tylko jaśniejszego różu:)).


Ta dwójka z Bell to wyjątkowo udane egzemplarze:). Odcień jagodowy jest fantastyczny KLIK.


To dziwne, ale z Miss Sporty posiadam tylko dwa lakiery, które dodatkowo są w neutralnych odcieniach:). Miałam kiedyś bardziej kolorowe buteleczki tej firmy, ale już zdążyłam je zużyć.


Moje cztery sztuki z China Glaze pochodzą z jakiś starodawnych serii, ale kolory są idealne na każdą porę roku.


Sensique to kolejne buteleczki, które nie miały jeszcze premiery na blogu, ale co się odwlecze...


I niemalże na koniec różne pojedyncze sztuki i Dry Kwik z Sally Hansen, który się tu zaplątał.


I jeszcze odżywki i top coaty.


Czy "lakieromaniactwo" to znana Wam przypadłość?
Macie ochotę zobaczyć któryś z lakierów na paznokciach w pierwszej kolejności?
Pozdrawiam, Piątek

18 komentarzy:

  1. woow :D ale kolekcje :D masz super lakiery

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna się zbieram,żeby zebrać wszystkie lakiery w jednym poście,bo juz sama stracilam rachubę,ale ciągle coś przybywa i juz nie nadążam 😊fajna kolekcja essie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również ciągle przybywają nowe sztuki, dlatego ostatnie zakupy nie załapały się na zdjęcia, które robiłam nieco wcześniej:)

      Usuń
  3. Ogromna kolekcja :) Piękne kolory, ciężko byłoby mi się zdecydować na ten jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety (a może i stety ponieważ trzeba mieć jakieś swoje wariactwo) lakieromaniactwo to i moja zdiagnozowana przypadłość :)
    Fajne skarby posiadasz. Ciekawa jestem pierwszego z prawej lakieru essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest All tied up, brudny (nieco brązowy) róż ze złotym shimmerem. Już go używałam, ale jakoś do tej pory nie doczekał się prezentacji na blogu:)

      Usuń
  5. Dużo fajnych kolorków znajduje się w Twojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo znana ! ;d bardzo lubię lakiery i też mam sporo, ale na pewno nie aż tyle ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Szaaaalona! :) Niezła kolekcja, z ciekawości zaczęłam liczyć, ale jak doszłam do wniosku, że masz więcej niż ja, to przestałam :D Pocieszające, że są większe lakieromaniaczki ode mnie <3 Problem z lakierami jest taki, że są niedrogie i zawsze znajdzie się coś ciekawego, co można by przetestować, a zużywa się toto w tempie ślimaczym, jeśli masz więcej niż zaledwie kilka sztuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chociaż mam kilka sztuk po które częściej sięgam. I podejrzewam, że niedługo będę musiała się przeprosić z mlecznymi frenchowymi odcieniami, przez co szybciej je zużyję. A jeśli chodzi o ilość to nawet ich nie liczę, na pewno jest ponad 100 buteleczek:).

      Usuń
    2. Tak mi się przypomniało: czy ten lakier Rimmel, pierwszy z lewej na zdjęciu, barwi płytkę paznokcia? Bardzo mnie kusił przez pewien czas, ale naczytałam się bardzo negatywnych opinii i w końcu zrezygnowałam. Ah, no i nie pogardziłabym postem z błękitem z Bell w roli głównej, chyba że już taki był i przegapiłam :D

      Usuń
    3. Nałożony na odżywkę (u mnie to była wzmacniająca z Lovely) nie barwił płytki paznokcia. Ale pamiętam, że wtedy też miałam nałożone na paznokcie ćwieki i w miejscu, w którym była ozdoba po zmyciu lakieru było również przebarwienie.
      Błękit z Bell jeszcze nie doczekał się prezentacji:)

      Usuń
    4. Dzięki za odpowiedź ;) Cieszę się zatem, że darowałam sobie zakup tego Rimmela, mam piękny niebieski ze starej serii 60 sekund i też ma tendencje do barwienia -.-

      Usuń
    5. O widzisz, a chyba niebieski odcień z serii Salon Pro też farbuje, więc może Rimmele tak mają:)

      Usuń

Zapraszam do komentowania:). Będzie mi miło, jeśli postanowisz pozostawić po sobie jakiś ślad:).
Czytam wszystkie komentarze, a na pytania odpowiadam pod postami:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...