czwartek, 19 czerwca 2014

# 33 Essie Style Hunter + ćwieki z Born Pretty Store

Cześć!
Przyszła pora na pokazanie Wam ostatniego lakieru z kostki Hide & Go Chic z Essie, czyli Style Hunter. Jest to nasycona malinowa czerwień, która (moim skromnym zdaniem) świetnie wygląda zarówno na krótkich, jak i na długich paznokciach.


Lakier ma idealną konsystencję, taką która umożliwia wykonywanie szybkich poprawek podczas malowania. Nie smuży i kryje już po jednej warstwie. Wysycha w przyzwoitym tempie, świetnie trzyma się na paznokciach. Trzeba jednak uważać przy zmywaniu, bo barwi skórę palców (ale nie barwi płytki).
Style Hunter jest zamknięty w buteleczce o pojemności 5 ml (posiadam miniaturę) i posiada wąski pędzelek.
Malowałam nim paznokcie już dwa razy. Pierwszy raz nałożyłam tylko jedną warstwę i dodatkowo nałożyłam top wysuszający. Wtedy lakier nosiłam 6 dni i nawet końcówki wyglądały przyzwoicie. Za drugim razem nałożyłam dwie warstwy lakieru, a top coat znalazł się tylko na paznokciach, do których przykleiłam ćwieki. W takim stanie paznokcie również nosiłam 6 dni, ale widoczne były starte końcówki.

Wersja z top coatem wysuszającym.





A teraz dwie warstwy bez top coatu.






Tak wyglądał Style Hunter po 6 dniach noszenia (prawa ręka wyglądała zdecydowanie lepiej).


Paznokcie malowałam w sobotę wieczorem, a następnego dnia postanowiłam wypróbować ćwieki z Born Pretty Store KLIK i dodałam je na palec środkowy i serdeczny. Wybrałam białe kółka z czarnymi łatkami (z daleka wyglądają jak piłki do nogi:)). Przykleiłam je na kropelkę bezbarwnego lakieru, a następnie pomalowałam całą płytkę tymże lakierem. W trakcie całej akcji na pewno należy pamiętać, aby dobrze docisnąć ćwiek do paznokcia, aby całą powierzchnią przylegał do płytki. U mnie jeden delikatnie odstawał i cały czas haczyłam o niego włosami podczas czesania.W końcu odpadł, przypadkiem go znalazłam i ponownie przykleiłam (tym razem staranniej). Poza tą małą przygodą ćwieki wytrzymały na paznokciach do momentu zmywania lakieru - wtedy miałam problem z tym, aby je odkleić:). Wcześnie pisałam Wam, że Style Hunter nie zabarwił mi płytki paznokcia i tak było, ale tylko tam, gdzie nie przykleiłam ćwieków, bo pod ozdobami zostały mi odbarwienia w kształcie kółek:). Nie wiem, dlaczego tak się stało i jestem ciekawa, czy będzie się tak działo podczas używania innych lakierów. Ćwieki po zdjęciu z paznokci nadają się do ponownego użycia:).
Karuzelę z ozdobami możecie dostać tutaj KLIK.





Jeśli zdecydujecie się na zakupy na stronie Born Pretty Store to pamiętajcie o kodzie zniżkowym.



A tak prezentują się wszystkie cztery lakiery (na palcu wskazującym jest żółty bonus z Golden Rose:)).


Jeśli chcecie poczytać o kostce kliknijcie tutaj KLIK, Fashion Playground KLIK, Hide & Go Chic KLIK, Romper Room KLIK.
Z całej czwórki jestem bardzo zadowolona, lakiery mają świetne odcienie, które ładnie wyglądają na paznokciach. Kostka jest warta swojej ceny:).

----------------------------------------------------

Przypominam Wam również o urodzinowym rozdaniu:) KLIK


8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Niby czerwony lakier, ale w wyjątkowym odcieniu. Bardzo go lubię:)

      Usuń
  2. Świetny ten kolorek, z ćwiekami też fajnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwieki pozytywnie mnie zaskoczyły,bałam się, że szybko odpadną:)

      Usuń
  3. ładny kolor, ja jeszcze nie próbowałam swoich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała kostka jest świetna, każdy lakier ma piękny kolor, ładnie kryje i dość długo się utrzymuje:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubię, bo to niby czerwień, ale tak nie do końca:)

      Usuń

Zapraszam do komentowania:). Będzie mi miło, jeśli postanowisz pozostawić po sobie jakiś ślad:).
Czytam wszystkie komentarze, a na pytania odpowiadam pod postami:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...