poniedziałek, 23 lutego 2015

# 70 Shearling Darling od Essie

Wywiązywanie się z moich postanowień odnośnie bloga idzie mi wyjątkowo opornie. Chciałam publikować przynajmniej jeden post na tydzień, a wychodzi różnie. Chciałam nadrobić zaległości w recenzjach, ale nadal nie mam na to czasu. Jestem zmuszona wybierać najszybszą opcję, jaką są posty lakierowo-paznokciowe. Pocieszam się tym, że przynajmniej w tym zakresie powoli nadrabiam zaległości. Dlatego dzisiaj pokażę wam kolejny lakier Essie pochodzący z zimowej kolekcji z 2013 roku - Shearling Darling.




W miniaturowej buteleczce znajduję się 5 ml lakieru. Pędzelek jest wąski, czyli taki, z którym w ostatnim czasie bardzo się lubię. Shearling Darling to połączenie brązu i czerwieni, które przypomina mi odcień bardzo dojrzałych czereśni, albo jeszcze lepiej - wiśni w czekoladzie:).



Lakier ma rzadką, ale nie lejącą konsystencję, która umożliwia dokonywanie poprawek podczas malowania. Kryje już po nałożeniu jednej warstwy - tyle mam na zdjęciach. Jednak w przypadku dłuższych paznokci warto nałożyć dwie warstwy aby uniknąć ewentualnych prześwitów. Lakier szybko wysycha i bez żadnych "wspomagaczy" wytrzymuje na paznokciach 3-4 dni. Zmywa się bez większych problemów, nie barwi skórek.







Lakier o pełnowymiarowej pojemności jest dostępny na przykład na stronie drogerii ekobieca.pl za niecałe 15 zł.

Dajcie znać, co myślicie o tym odcieniu.
Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.

Miłego dnia!
Piątek

9 komentarzy:

  1. Ale krycie :D Piękny kolor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótkie paznokcie bez problemu kryje, ale przy długich mogą powstać takie niby smugi, które ewidentnie widać w mocnym świetle:)

      Usuń
  2. Cudowny kolor, i do ego jedna warstwa...
    ...chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, ja go bardzo lubię:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Niedługo wrzucę coś jaśniejszego:)

      Usuń
  4. Kochana! Co się przejmujesz, grunt, że jesteś tutaj od czasu do czasu ;) Kiedyś nadrobisz zaległości z recenzjami, wiadomo, że w życiu są rzeczy ważne i ważniejsze, a blog... no cóż, trudno uznać go za priorytet ;) Ja się dobijam moim wyzwaniem, ostatnio tak mocno odczuwam brak godzin w dobie, że już ledwo żyję, ale skoro zostało tylko kilka dni, to głupio teraz rezygnować..
    Kolor Essie nie mój, ale mam już w kolekcji 3 inne i chcę więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to tylko blog i, że są rzeczy o wiele ważniejsze, ale z drugiej strony nie chcę na razie zawieszać jego działalności - a takie odkładanie pisania na kolejny i kolejny dzień może się tak skończyć:).
      No właśnie już tylko kilka dni, jeśli masz chęci i czas to próbuj skończyć to wyzwanie. Wiem, że mimo wszystko to nie jest łatwe (ja żałowałam, że nie przygotowałam sobie wcześniej sporej puli awaryjnych wpisów:)).
      Essie są świetnie, ja na razie jestem zadowolona z mojej gromadki, ale też nie wykluczam, że skuszę się na jakąś kostkę, kiedy takowa się pojawi:).

      Usuń

Zapraszam do komentowania:). Będzie mi miło, jeśli postanowisz pozostawić po sobie jakiś ślad:).
Czytam wszystkie komentarze, a na pytania odpowiadam pod postami:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...