sobota, 22 lutego 2014

# 14 Golden Rose Galaxy nr 11

Witajcie!
Dzisiaj będzie o ostatnim z lakierów z serii Galaxy, które posiadam (przynajmniej dopóki nie znajdę się w pobliżu wyspy Golden Rose), czy o numerku 11 (szkoda, że zamiast numerów nie mają nazw;)).
Miałam problem, żeby jednoznacznie określić kolor "jedenastki", ponieważ, jak zwykle, w słońcu widzę coś innego niż w cieniu. Kiedy już zdecydowałam się, że idzie bardziej w stronę zieleni, to zaczęłam porządkować zdjęcia na posta i oglądając je wszystkie zwątpiłam. Jednak zanim przejdę do spraw kolorystycznych,krótko napiszę Wam, że ten lakier znajduje się w grupie drugiej, jak numer 14, o którym pisałam tutaj KLIK. Bałam się, że może być równie toporny w użyciu, ale na szczęście okazało się inaczej.


Wracając do koloru, numer 11 to żelkowa baza w odcieniu: a) turkusowym (na co wskazują zdjęcia lakieru w buteleczce oraz w tym poście KLIK - słońce), b) morskiej zieleni (zdjęcia lakieru na paznokciach - cień) z zatopionymi w niej srebrnymi plastrami miodu i drobniejszym brokatem oraz z holograficznymi piórkami. Sami oceńcie, która opcja jest bliższa prawdy.



Jak już wspomniałam, lakier nakłada się zdecydowanie lepiej od jego fioletowego kolegi z grupy Inie jest tak mocno ziarnisty), wszystkie elementy "błyszczące" dobrze przylegają do płytki paznokcia. Średni pędzelek pozwala w miarę dokładnie nałożyć lakier przy skórkach. Również łatwo można wyłowić każdy rodzaj brokatu, jest ich na tyle dużo, że nie ma szans, żeby paznokieć pozostał bez dodatkowej ozdoby (zwróćcie uwagę na mój mały palec, gdzie mimo wszystko jest jeden plaster miodu i jedno piórko;)). Aha, i szybko schnie (jak to piaski mają w zwyczaju;)).







W porównaniu do innych lakierów Galaxy, które posiadam, trwałość numeru 11 jest najgorsza. Paznokcie malowałam w niedzielę wieczorem, a we wtorek (zdjęcia robiłam we wtorek rano) pojawiły się pierwsze odpryski na bokach paznokci i obtarte końcówki, w środę go zmyłam (zmywanie takie, jak przy innych brokatach, ani gorzej, ani lepiej).






Galaxy nr 11 daje bardzo ciekawy efekt na paznokciach, tylko szkoda, że jest tak nietrwały.
Macie lakiery z tej serii? Co o nich myślicie?
I napiszcie mi, jaki to kolor;p.
Pozdrawiam, Piątek!

12 komentarzy:

  1. mam i dla mnie strasznie drapiący jest :/ ale kolor ma fajny to trzeba przyznac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi faktura nie przeszkadza, tylko piórka czasami odstają i to jest denerwujące.

      Usuń
  2. Bardzo nietypowy lakier :) Ale w sumie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię jak takie opiłki zachaczają mi o wszystko i o ubrania :)
    pOZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO MNIE ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te drobiny, które odstają nie są sztywne, więc raczej o nic nie haczą.

      Usuń
  4. Śliczny jest, jeśli będę chciała kupić jakiś lakier z tej serii to na pewno wezmę pod uwagę ten odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, razem z 13 przyciągają uwagę:)

      Usuń
  5. Mam lakier z tej serii, ale inny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudownie wyglądają na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania:). Będzie mi miło, jeśli postanowisz pozostawić po sobie jakiś ślad:).
Czytam wszystkie komentarze, a na pytania odpowiadam pod postami:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...