środa, 11 lipca 2018

# 172 Miss Sporty Gel Shine nr 490 - Projekt Lipiec 2018 dzień 10.

Uwierzcie, albo nie, ale wczoraj tak się zaczynałam, że zupełnie zapomniałam o wczorajszej notce. Ale za to skończyłam "Koronę w mroku". Seria "Szklany tron" szalenie wciąga i chyba przypadła mi do gustu bardziej niż "Dwory". Na pewno na blogu pojawi się post na temat wspomnianego "Szklanego tronu", czyli pierwszego tomu serii. 

Na dzisiaj (a teoretycznie na wczoraj) Przygotowałam post lakierów o produkcie z jednej z moich ulubionych serii lakierowych, czyli Gel Shine z Miss Sporty. 

poniedziałek, 9 lipca 2018

Eyebrow Fixer, bezbarwny żel utrwalający do brwi od Wibo - Projekt Lipiec 2018 dzień 9.

Żel do brwi jest kosmetykiem, którego używam od dawna. Tak się składa, że do tej pory pozostała wierna produktom z Wibo. Początkowo używałam brązowego żelu, aby później skusić się na bezbarwny, o którym Wam dzisiaj napiszę kilka słów. 

Temat brwi, a konkretniej, ich malowania, ewoluował u mnie w znaczny sposób. Od całkowitego braku ingerencji w ich wygląd (pomijając regulację), poprzez ich delikatne podkreślanie cieniem. Następnie cienie odeszły w odstawkę, a na ich miejsce pojawił się żel. Później pojawiły się oba elementy jednocześnie. W tej chwili nie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślenia brwi kredka i utrwalenia ich żelem. Przypomnę, że włoski moich brwi są dość długie, więc każdy kosmetyk pozwalający utrzymać je w miejscu jest mile widziany. 

Wibo Rice power - Projekt Lipiec 2018 dzień 8.

Cześć!
Wczoraj zreklaksowalam się aż za bardzo, przez co notka nie ukazała się. Dzisiaj postaram się to nadrobić  Teraz wrzucam pierwszy post, a drugi powinien ukazać się późnym wieczorem. Obie notki będą dotyczyć produktów Wibo. Zacznę od pudru ryżowego, który pojawił się w ofercie firmy już ponad rok temu. Wtedy zdecydowałam się na zakup właśnie jego oraz pudru bananowego.  

Lubie mieć w kosmetyczce puder, który dobrze matuje. Wtedy zazwyczaj używam go na te miejsca twarzy, które szybko zaczynają się wyświecać. Czy puder z Wibo sobie poradził? O tym dowiecie się z dalszej części wpisu. 

sobota, 7 lipca 2018

# 171 Essie Pret-a-surfer - Projekt Lipiec 2018 dzień 7.

Witajcie. Jak Wasza sobota? Mnie dzisiaj udało się nadrobić kilka zaległych rzeczy, z czego jestem bardzo zadowolona. Jutro odpoczywam, a od poniedziałku ponownie ruszam z listą zadań, która sobie ustaliłam (aby zdążyć przed urlopem). 

Dzisiaj notka z zaległy lakierem z letniej kostki Essie. Kilka dni temu pisałam o czerwieni, a teraz pora na niebieskość. 

piątek, 6 lipca 2018

Piątek z książką: # 3 Lato koloru wiśni i Zima koloru turkusu Cariny Bartsch - Projekt Lipiec 2018 dzień 6.

Witajcie! 
Jak Wam mija piątek? Właśnie wróciłam do domu i postanowiłam, że dopóki mam jeszcze jakaś energię, to usiądę i napiszę krótką notkę. Nie wiem, jak Was, ale mnie ta para pogoda powoli wykańcza. Lubię ciepło, ale tylko jeśli mam czym oddychać 😊. 

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwie książki, które w ubiegłym miesiącu udało mi się przeczytać. Mowa o Lecie koloru wiśni oraz Zimie koloru turkusu autorstwa Cariny Bartsch. 

czwartek, 5 lipca 2018

Piątkowe pogaduchy #2 - cienie, cienie i jeszcze raz cienie - Projekt Lipiec 2018 dzień 5.

Hej!
Wczoraj wspominałam Wam o mojej nowej obsesji na punkcie cieni do powiek. Kiedyś uwielbiam lakiery do paznokci i w pewnym czasie przygarniałam ich spore ilości. Lakiery już jakiś czas temu poszły w odstawkę, ale na ich miejsce pojawiło się zamiłowanie do cieni do powiek.


środa, 4 lipca 2018

# 170 Essie Sunset sneaks - Projekt Lipiec 2018 dzień 4.

Cześć. Jak Wam mija dzień? Ja już od kilku godzin jestem na nogach. 😊 
Korzystając z okazji, że jak na razie zaparłam się i publikuję posty, chciałabym nadrobić zaległości lakierowe. Wracam do lakierów Essie, których nowe kolekcje nie są już regularnie sprowadzane do Polski. Powiem Wam, że od pewnego czasu nie mam już potrzeby kupowania nowych odcieni lakierów do paznokci (teraz przerzuciłam się na cienie do powiek - nie ma to jak gromadzić kosmetyki, które bardzo długo się zużywa...). Stąd też brak mojego ubolewania nad brakiem tych świeżych serii lakierów u nas w Polsce. Postaram się zużywać to, co mam. A za jakiś czas może pojawi się post dotyczący moich pierwszych prób i wrażeń z lakierami hybrydowym. 

Wracając do dzisiejszego tematu, napiszę Wam kilka słów o Sunset sneaks, który wchodził w skład letniej serii lakierów sprzed kilku lat. 

wtorek, 3 lipca 2018

Wyjazdowa kosmetyczka - Projekt Lipiec 2018 dzień 3.

Nie wiem, czy w tym roku będzie mi dane gdzieś pojechać. Może w  ostatniej chwili pojawi się jakaś opcja wyjazdu wakacyjnego. Nie ukrywam, że powitałabym z uśmiechem chociaż dwa dni odpoczynku poza domem. Dzisiaj pokażę Wam, co znalazłby się w moje wyjazdowej kosmetyczce, która w porównaniu do tej sprzed kilku lat uległa znacznemu wyszczupleniu. 

poniedziałek, 2 lipca 2018

Tusz Mega size lashes od Eveline - Projekt Lipiec 2018 dzień 2.

Cześć. Jak Wam mija dzień?

Dzisiaj chciałabym przedstawić tusz, który kupiłam zupełnie przypadkowo podczas jednej z promocji w Rossmannie. Zazwyczaj, w kwestii wyboru kosmetyków do rzęs, podążałam do szafy Maybelline, ponieważ zawsze odnajdywałam tam coś, co się u mnie sprawdzało. Tak też było i tamtego dnia, ale że byłam w nieco większym Rossmannie, to skorzystałam z okazji, aby obejrzeć kosmetyki z szaf, które nie są dostępne w najbliższych mojego miejsca zamieszkania drogerii. Tak też było w przypadku Eveline. Kosmetyki tej firmy często przewijają się przez Instagram. Na przykład w tej chwili na mojej liście kosmetyków do wypróbowania jest m. in. paleta cieni do powiek Burn w mojej ulubionej ciepłej kolorystyce. Pewnie przy okazji przyjrzę się jej z bliska😊. Ale wróćmy do tematu, czyli tuszu do rzęs. 


niedziela, 1 lipca 2018

Nivea - dwufazowy płyn do demakijażu oczu Projekt Lipiec 2018 dzień 1.

Cześć!
Jak Wam mija dzień? U mnie niestety średnio, więc aby nie zaręczać się bieżącymi problemami postanowiłam tutaj w końcu zajrzeć. Ostatnio zdenkowałam sporo kosmetyków i część z nich czeka w kolejce na zrecenzowanie. Jednym z nich jest płyn do demakijażu oczu z Nivea. Pierwszą butelkę dostałam w ramach akcji Przyjaciółki Nivea, kolejne bez problemu zakupiłam w Rossmannie. 




niedziela, 7 stycznia 2018

Piątkowe pogaduchy #1 - blog, nowy rok i książki

Witajcie w nowym roku, oby przyniósł Wam to, co najlepsze.

Chyba wracam... Przynajmniej na jakiś czas. Planowo, po lipcowym projekcie, chciałam chwilę odetchnąć i wrócić z pisaniem najpóźniej na początku września. Jednak wrzesień minął, październik poszedł w zapomnienie, a listopad dobiegł końca. W grudniu uznałam, że ruszę wraz z nowym rokiem. Nie byłabym szczera, gdybym napisała, że myśli o zamknięciu tego rozdziału nie chodziły mi po głowie. Nie dlatego, że nie czerpałam z tego przyjemności, ale dlatego że brakowało  mi na tę aktywność czasu. Zmienna jesienna pogoda też nie pomagała (a wręcz mnie dobijała - głównie fizycznie), a im dłuższa przerwa, tym częściej myślałam o zakończeniu przygody z blogowaniem. Mimo tego, stałe robiałam zdjęcia z myślą o ewentualnych recenzjach i czesto miałam ochotę sporządzić jakąś notkę 😄. Uznajmy, że dopóki mam chęć, jako takie pomysły na posty oraz zdjęcia to coś jeszcze podziałami w wirtualnym świecie 😊.
Dzisiejsza notka będzie luźną pogadanką na różne tematy, głównie opierające się o nowy rok i związane z tym postanowienia. Będzie mi miło, jeśli odniesiecie się do nich w komentarzach. Jak widzicie dziejszy post został zakwalifikowany jako "Piątkowe pogaduchy". Chciałabym co jakiś czas, w ramach tej serii, luźno do Was podpisać, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Perfecta Epi Lady | cukrowy wosk do depilacji w plastrach - Projekt Lipiec 2017 dzień 31.

Zakończenie lipcowego projektu nie przebiegło tak, jak sobie zaplanowałam. Oczywiście nie zmieściłam się w czasie. Ostatnie dni były dla mnie staniwczo za krótkie :-). Dzisiaj ostatnia notka lipcowa (przynajmniej teoretycznie), a później, przez najbliższych kilka dni robię przerwę od bloga. Za jakiś czas postaram wrócić z pozostałymi dwoma odcieniami lakierów Essie z letniej kostki oraz z recenzją porównującą twa top coaty.

Dzisiaj poruszę temat depilacji, a konkretniej depilacji twarzy. Niestety, jako osoba z ciemnymi włosami, zmagam się z problemem zbędnego owłosienia na twarzy. Nie jest to ogromny problem, ale zdecydowanie lepiej się czuję, gdy raz na jakiś czas (najczęściej co około 4 tygodnie) użyję plastrów, o których za chwilkę coś więcej Wam napiszę.

# 169 Miss Sporty Lasting Colour nr 390 - Projekt Lipiec 2017 dzień 30.

Dzisiaj krótka przerwa od lakierów Essie. Od kilku miesięcy szczególną sympatią darzę lakiery z Miss Sporty - zarówno te o żelowym wykończeniu, jaki i serie Clubbing Colour oraz Lasting Colour. Są łatwo dostępne, mają świetną gamę kolorystyczną, dobrze utrzymują się na moich paznokciach i są tanie.

sobota, 29 lipca 2017

# 167 Essie Peach Side Babe - Projekt Lipiec 2017 dzień 29.

Przedwczoraj pisałam o Chillato, dzisiaj kolejny odcień z letniej kostki Essie z 2015 roku. Jeśli mam być szczera, Peach Side Babe w buteleczce nie robił na mnie większego wrażenia. Zwykła brzoskwinia i tyle:-). Ale po nałożeniu go na paznokcie zmieniłam zdanie.


piątek, 28 lipca 2017

Korektor Magic Pen od Lovely (beżowy) - Projekt Lipiec 2017 dzień 28.

O różowym i zielonym Magic Pen z Lovely już było. Zielony został moim ulubieńcem, bo świetnie ukrywa wszelkie zaczerwienienia. Co do różowego miałam mieszane uczucia, ponieważ całkiem przyzwoicie krył, ale zawierał w sobie mnóstwo drobinek, które odznaczały się w świetle słonecznym. Dzisiaj kilka słów o beżowej wersji.


Korektor jest zamknięty w opakowaniu o pojemności 2 ml. Produkt jest przeznaczony do stosowania na całą twarz (pod oczy oraz na niedoskonałości), więc taka gramatura to naprawdę mało. Jeśli ktoś ma sporo do zakrycia, to korektor zużyje w błyskawicznym tempie. Opakowanie ma formę pisaka, a sam produkt występuje w dwóch odcieniach.

czwartek, 27 lipca 2017

# 166 Essie Chillato - Projekt Lipiec 2017 dzień 27.

Bliższy przegląd lakierów z wczorajszej notki rozpoczynam od Chillato. To najjaśniejszy odcień z czwórki miniatur i chyba też najbardziej kapryśny...
 

Dawno lakier Essie nie sprawiał mi takich kłopotów (chociaż to może zbyt duże słowo), Tak w ogóle, z tym manicure nie było mi łatwo - zarówno z lakierem, jak i z topem. Tylko odżywka jak zwykle się sprawdziłam. Mowa o wybielającej odżywce z Miss Sporty, której już nie widzę w Rossmannie. A tak chciałam kupić nową, bo ta za chwilkę dobije do dna...

środa, 26 lipca 2017

Essie lato 2015 - kostka z lakierami - Projekt Lipiec 2017 dzień 26.

Witajcie!
Powtórzę to po raz setny - lakiery Essie są jednymi z moich ulubionych. Mam ich sporo, a zdecydowaną większość stanowią miniatury z kostek. Dlatego też będę Was katowała tymi kostkami. A mam ich do pokazania jeszcze kilka:-). Dzisiaj wstępny post na temat letniej zestawu sprzed dwóch lat. Jutro lub pojutrze ukaże się notka o pierwszym z odcieni:-).



wtorek, 25 lipca 2017

Trio z Lovely | Sculpting Powder - Projekt Lipiec 2017 dzień 25.

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów na temat tria pudrów z Lovely. W okrągłym opakowaniu mieści się puder, bronzer i rozświetlacz, czyli niemalże wszystko, co jest potrzebne do wykonania makijażu twarzy:-).
 
 
Sculpting Powder to trzy produkty o gramaturze 15 g, z czego największą przestrzeń zajmuje puder (pewnie dlatego, że jest to najczęściej używany produkt, a przy tym wykorzystywany na większej powierzchni niż dwa pozostałe). Kosmetyk jest dostępny w szafach Lovely w Rossmannach. Po krótce omówię Wam, jak się u mnie każdy z kosmetyków sprawdził.

Paleta cieni Sleek Del mar vol. I - Projekt Lipiec 2017 dzień 24.

Witajcie!
Długo się zastanawiałam, czy publikować ten post, ponieważ paleta, o której będzie mowa nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży (była edycją limitowaną). Ostatecznie uznałam, że będzie to wstęp do przedstawienia bliżej moich palet z cieniami do powiek. Poza tym miałam już gotowe zdjęcia (zarówno palety, jak i kilku makijaży) i nie chciałam, żeby trafiły do kosza:-).
 

Przez długi czas byłam zafascynowana paletami ze Sleeka. Mam ich kilka, a w pewnym momencie na liście zakupowej miałam ich jeszcze więcej. Wówczas wygrał zdrowy rozsądek. Chociaż i tak mam sporo kosmetyków kolorowych do powiek, więc czy można tu mówić o zdrowym rozsądku? Napiszcie mi, jak długo trzymacie cienie do powiek? Jak długo ich używacie? Przydatność tej palety to 12 miesięcy od momentu otwarcia. Oczywiście mam ją o wiele dłużej, ale cienie pozostają w dobrej formie dlatego nadal ich używam. Dajcie znać, jak jest u Was?

niedziela, 23 lipca 2017

Nivea | olejek w balsamie Kwiat Wiśni - Projekt Lipiec dzień 23.

Hej!
Już chyba od tygodnia nie mogę się zebrać w sobie, aby publikować posty wcześniej. W dzień mam tyle zajęć, że każda wolna chwila jest też chwilą wolną od komputera na rzecz książki:-). Ale chyba też już się troszkę przyzwyczaiłam do wieczornej pisaniny:-).

Dzisiaj kolejna notka pielęgnacyjna. W jednym z poprzednich postów z nowościami pokazywałam Wam przesyłkę od Nivea z balsamem w wersji zapachowej Kwiat Wiśni (o ile dobrze pamiętam - jednej z czterech). Moja współpraca z balsamami czy masłami do ciała nigdy nie należała do łatwych. Wieczorami często zdarzało się, że po prostu rezygnowałam z balsamowania, bo chciałam jak najszybciej znaleźć się w łóżku. Natomiast w dzień często o tym zapominałam, a jeśli już pamiętała to raczej latem. Głównie ze względu na to, że różne produkty różnie się wchłaniają, a ciężko zakładać spodnie na nie do końca wchłonięty kosmetyk (szczególnie, gdy się człowiek rano spieszy:-)). Od kilku miesięcy staram się regularnie używać balsamów wieczorami (jest postęp), a dzięki balsamowi od Nivea również w dzień:-).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...